W szpitalu uniwersyteckim w Olsztynie zaprezentowano w poniedziałek pomieszczenia, w których będzie się mieścił pierwszy w kraju "Budzik" dla dorosłych. Neurochirurg i prorektor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego profesor Wojciech Maksymowicz poinformował, że ponieważ nazwa "Budzik" się przyjęła i jest powszechnie kojarzona jako miejsce wybudzania ludzi ze śpiączki, także klinika wybudzeń dla dorosłych w Olsztynie zostanie tak nazwana.

- Fundacja Ewy Błaszczyk "Akogo?" się na to zgodziła i obejmie naszą działalność swoim patronatem - dodał profesor Maksymowicz. W zaprezentowanym dziennikarzom w Olsztynie spocie Ewa Błaszczyk mówiła, że "z radością informuje o utworzeniu Budzika dla dorosłych", który, jak podkreśliła, mógłby zacząć działać już od stycznia.

Pomieszczenia przyszłego "Budzika" usytuowano w kompleksie szpitala uniwersyteckiego w Olsztynie, są pomalowane na intensywne, soczyste barwy, by stymulować wzrok pacjentów. Koszty remontu i pierwsze zakupy sprzętów pokrył Uniwersytet Warmińsko-Mazurski. Wśród zaprezentowanych w poniedziałek 21 listopada 2016 roku sprzętów jest między innymi cyberoko, które pozwala pacjentowi za pomocą ruchu gałek ocznych porozumiewać się z otoczeniem, kupiono także wannę do hydromasażu, pionizator czy sprzęt pozwalający na specjalistyczną terapię polem magnetycznym. Na sprzęt medyczny uniwersytet w Olsztynie już wydał blisko milion złotych.

 [-DOKUMENT_HTML-]

 

- Liczymy na to, że od stycznia 2017 uruchomimy "Budzik", że będziemy mogli jego działalność finansować ze środków NFZ, ponieważ istnieje ogromna potrzeba pomocy grupie pacjentów w śpiączkach - powiedział profesor Maksymowicz.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało w poniedziałek  21 listopada 2016, że rozporządzenie, które pozwoli na finansowanie "Budzika" dla dorosłych, zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw 10 listopada 2016. Przewiduje ono, że pomocą zostaną objęci dorośli pacjenci, którzy są w śpiączce nie dłużej niż 12 miesięcy od czasu urazu i nie dłużej niż 6 miesięcy od dnia wystąpienia śpiączki nieurazowej (ale chory w śpiączce musi pozostawać co najmniej 6 tygodni). Pobyt chorego w "Budziku" dla dorosłych będzie mógł trwać do roku, ale w szczególnych przypadkach może zostać przedłużony. Rezultaty terapii w klinice wybudzeń dla dorosłych będą monitorowane zarówno podczas pobytu pacjenta w placówce, jak i po wyjściu z niej.

Profesor Maksymowicz poinformował w poniedziałek 21 listopada 2016 roku, że w klinice "Budzik" dla dorosłych będą pracować specjaliści z kilku dziedzin, między innymi neurologopedzi, rehabilitanci, psycholodzy, neurolodzy, a także personel pielęgniarski.
- Ci specjaliści już są, musimy tylko mieć możliwość zatrudnienia ich - poinformował profesor Maksymowicz i dodał, że zakres pomocy świadczonej chorym w śpiączkach w tej placówce będzie "zdecydowanie bogatszy" od zabiegów oferowanych przez zakłady opiekuńczo-lecznicze, gdzie czasami teraz trafiają ludzie w śpiączkach.

W olsztyńskim "Budziku" jednorazowo będzie mogło przebywać 8 pacjentów, ich lista nie jest jeszcze znana.

Szacunki wskazują, że rocznie w kraju w śpiączkę zapada kilkaset osób. Zdecydowana większość z nich po pobytach w szpitalach - najczęściej na OIOM-ach, trafia do domów, gdzie ciężar opieki i rehabilitacji przejmują na siebie ich rodziny.
- Gdybym kiedyś miała tę wiedzę, co dziś, zupełnie inaczej bym postępowała z synem, inaczej bym go pielęgnowała, niestety uczyłam się na własnych błędach, bo nikt mną nie pokierował, nikt mi nic nie podpowiedział - przyznała w poniedziałek 21 listoopada 2016 roku matka Macieja, któremu tego dnia zespół profesora Maksymowicza wszczepił stymulator. Ma on pomóc w lepszym kontakcie z chorym i zmniejszeniu jego spastyczności. (pap)