Związkowcy przypominają, że od 1 lipca 2025 r., kiedy weszła tzw. ustawa podwyżkowa, lekarz specjalista zatrudniony na umowie o pracę, na jednym etacie, w jednym publicznym podmiocie leczniczym, zarabia 11.863,49 złotych brutto (8379 złotych netto) miesięcznie. To wynagrodzenie po sześciu latach trudnych studiów, 13 miesiącach stażu i 6 latach specjalizacji – przy pełnej odpowiedzialności zawodowej i karnej za zdrowie i życie pacjentów. Minimalne wynagrodzenie pielęgniarek i innych zawodów medycznych wynosi zaś obecnie 10.554,42 złotych brutto. Różnica między lekarzem specjalistą a innymi grupami zawodowymi jest więc symboliczna.
Skutki ustawy podwyżkowej
OZZL podkreśla, że „ustawa podwyżkowa”, która miała porządkować system wynagrodzeń, w praktyce niemal zrównała płace lekarzy specjalistów z innymi grupami zawodowymi, pomijając różnice w czasie kształcenia, zakresie odpowiedzialności i ryzyku zawodowym. Jeszcze bardziej jaskrawy jest przykład lekarzy stażystów – od 1 lipca 2025 r. ich wynagrodzenie wynosi 7772,63 złotych, czyli mniej niż innych zawodów medycznych z grup 5. i 6. – W efekcie młody lekarz, rozpoczynający pracę w systemie publicznym, znajduje się na dole tabeli płac, poniżej personelu bez którego system nie mógłby funkcjonować, ale który nie ponosi odpowiedzialności lekarskiej. Patologią jest również fakt, że lekarze specjaliści zatrudnieni na etacie zarabiają mniej niż rezydenci po drugim roku szkolenia w specjalizacjach deficytowych. To sytuacja absurdalna i deprymująca, pokazująca, że system nie premiuje doświadczenia, kompetencji ani odpowiedzialności. Nic więc dziwnego, że tylko około 25 proc. lekarzy pracuje dziś na umowie o pracę, a trzy czwarte jest zatrudniona na umowach cywilno-prawnych – oceniają przedstawiciele lekarzy.
Zobacz w LEX: Prawa lekarza w praktyce: od hejtu i skarg po przymus bezpośredni >
Etat w publicznej ochronie zdrowia przestał być atrakcyjny finansowo i organizacyjnie. Zamiast stabilizacji oferuje niską płacę, nadmiar obowiązków i brak realnych warunków do bezpiecznego leczenia pacjentów. –Minister Zdrowia mówi, że lekarze powinni pracować na etacie i w jednym miejscu, bo to bezpieczniejsze dla pacjenta i gwarancja jakości opieki. My się z tym zgadzamy. Ale nie da się budować bezpieczeństwa pacjentów na etatach, które są finansowo nieadekwatne i organizacyjnie niewydolne. Bezpieczny lekarz to bezpieczny pacjent, to nie slogan, tylko fakt – podkreśla Grażyna Cebula-Kubat, przewodnicząca Zarządu Krajowego OZZL.
Punktem zapalnym była jesień 2025 r. W październiku, bez wcześniejszych zapowiedzi, Ministerstwo Zdrowia przedstawiło, podczas posiedzenia Prezydium Zespołu Trójstronnego, propozycje zmian w wynagrodzeniach, w tym limity dla lekarzy kontraktowych (tzw. CAP-y_ oraz próby silniejszego związania ich z placówkami. Przy standardowym czasie pracy 37 godzin i 55 minut tygodniowo maksymalne wynagrodzenia miały wynosić 36.480 zł, a w niektórych przypadkach 48 tysięcy złotych miesięcznie. Propozycje te spotkały się z ostrym sprzeciwem środowiska lekarskiego. Po medialnej burzy resort częściowo się wycofał, ale zaufanie zostało poważnie nadwyrężone.
Zobacz też w LEX: Zarządzanie zasobami ludzkimi w podmiocie leczniczym >
Sprawdź również książkę: Akredytacja w ochronie zdrowia krok po kroku >>
System źle zaprojektowany
OZZL podkreśla, że lekarzy nie można traktować jak kosztu systemu. Zdaniem przedstawicieli lekarzy, rzeczywistą przyczyną kryzysu w ochronie zdrowia są systemowe zaniedbania: niedoszacowane i niespójne wyceny świadczeń, brak cyfryzacji, niedobory kadrowe, chaos organizacyjny i brak długofalowych reform. – To nie lekarze stworzyli te ramy. To system był źle projektowany i zarządzany. Próba przerzucenia odpowiedzialności na lekarzy jest nieuczciwa i odwraca uwagę od prawdziwych problemów: niskiego PKB (jedno z ostatnich miejsc w UE), wadliwych wycen, niedoszacowanych ryczałtów i braku strategii – mówi dr Cebula-Kubat.
Zobacz w LEX: Projekty ustaw i rozporządzeń z zakresu prawa ochrony zdrowia >
Naprawa fundamentów, nie pozory reform
OZZL wskazuje, że wyjście z kryzysu wymaga naprawy fundamentów systemu, a nie administracyjnego ograniczenia płac i postuluje:
- rzetelną analizę potrzeb zdrowotnych w województwach i stworzenie map świadczeń zdrowotnych,
- urealnienie wycen świadczeń i zwiększenie finansowania ochrony zdrowia do minimum 8 proc. PKB,
- wprowadzenie norm zatrudnienia, odciążenie lekarzy z biurokracji poprzez rozwój roli asystenta medycznego, lepszą organizację pracy i cyfryzację,
- reformę systemu ubezpieczeń zdrowotnych,
- zapewnienie godnych warunków pracy i płacy, promowanie etatu przy adekwatnym wynagrodzeniu i bezpiecznych warunkach pracy,
- inwestycje w nowoczesny sprzęt diagnostyczny i infrastrukturę placówek,
- wprowadzenie innowacyjnych programów informatycznych.
OZZL sprzeciwia się przerzucaniu odpowiedzialności za kryzys na lekarzy. Wynagrodzenia zgodne z posiadanymi kwalifikacjami i umiejętnościami nabywanymi w trakcie rozwoju zawodowego oraz bezpieczne warunki pracy to inwestycja w kadry medyczne – bez niej nie da się zapewnić pacjentom bezpieczeństwa i leczenia zgodnie z najnowszymi osiągnięciami wiedzy medycznej.
Zobacz w LEX: Prawo pracy dla managerów w podmiotach leczniczych >
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji.















