Prawo do bycia zapomnianym blokuje trudne pytania o przeszłość
Jeden z niemieckich celebrytów uzyskał w berlińskim sądzie zakaz pisania o jego przeszłych intymnych związkach z nastoletnimi kobietami – sąd uznał, że roztrząsanie szczegółów jego biografii nie wnosi wiele do publicznej debaty. Prawo do bycia zapomnianym to jednak kij, który ma dwa końce - może pomóc wielu znanym osobom w ukrywaniu wstydliwych informacji o swojej przeszłości. Korzystają z niego też zwykli Kowalscy w bardziej przyziemnych sprawach - aby jak najmniej śladów cyfrowych było o nich w internecie i komercyjnych bazach danych.
































