Ptasia grypa to ostra choroba zakaźna występująca powszechnie u ptaków. Wirus ginie dopiero w temperaturze ok. 70 stopnia Celsjusza. Wirus występuje na całym świecie i wszystkie gatunki ptaków są podatne na zarażenie się wirusem, choć niektóre gatunki są bardziej odporne od innych. Większość szczepów wirusa to odmiany łagodne o niskiej patogenności (LPAI). Dwa szczepy (H5 i H7) o wysokiej patogeniczności przyczyniają się jednak do dużej śmiertelności wśród drobiu (HPAI). Najgroźniejszym obecnie jest znany od 1997 r., a obecny też w Polsce, szczep H5N1. 

-W wersji HPAI wirus jest szczególnie niebezpieczny, mogąc prowadzić do masowego wymierania zwierząt. Warto jednak wiedzieć, że choroba ta może również stanowić zagrożenie dla ludzi. Ludzie zazwyczaj nie chorują na ptasią grypę, ale w rzadkich przypadkach, gdy mają bliski kontakt z zakażonymi ptakami lub ich wydzielinami, mogą zarazić się wirusem – ostrzega Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Łasku (woj. łódzkie). Do tej pory nie było w Polsce stwierdzonego wprost przypadku zarażenia wirusem HPAI, gdyż być może są one, z racji podobieństwa, klasyfikowane jako normalna grypa. -Ryzyko zakażenia dla osób zawodowo czy w inny sposób mających kontakt z chorymi lub martwymi zwierzętami (drobiem, dzikim ptactwem, innymi zwierzętami gospodarskimi) czy skażonym przez zwierzęta środowiskiem ocenia się jako niskie do umiarkowanego, w zależności od rodzaju narażenia, czasu trwania narażenia, konsekwentnego i właściwego stosowania środków ochrony osobistej oraz stosowania innych środków reagowania, łagodzenia skutków i kontroli, szczególnie w środowiskach w których przebywają zwierzęta – czytamy w wydanym kilka miesięcy temu wspólnym komunikacie różnych służb (w tym łódzkiego Instytutu Medycyny Pracy). Urzędnicy apelują, aby nie lekceważyć zagrożenia, dlatego bardzo stanowczo na pojawienie się ognisk wirusa reagują powiatowi lekarze weterynarii – to bowiem na nich ciąży wyznaczanie stref zagrożenia i wskazywanie, jakie działania zastosować.

Sprawdź w LEX: Czy gmina ma prawo pozyskiwać dane osobowe właścicieli ptactwa na obszarze zapowietrzonym ptasią grypą, poprzez czynności kontrolne sołtysów lub pracowników urzędu? >

 

Sprawdź również książkę: [E-book] Ustawa o ochronie zwierząt. Komentarz >>


Ryzyko większe  w niektórych rejonach kraju

A mapa Polski jest obecnie upstrzona kolorowymi plamami, które oznaczają miejsca niebezpieczne. Główne obszary występowania wirusa H5N1 to południowa Wielkopolska, północne Mazowsze oraz Warmia. O ile w 2024 r. było 50 ognisk ptasiej grypy w całej Polsce (które objęły 3,23 miliona sztuk ptaków), to w 2025 r. takich ognisk stwierdzono już aż 127, a liczba ptaków, które zachorowały przekroczyła 10,25 mln sztuk. Epidemia ptasiej grypy wraca zresztą co kilka lat – w 2021 r. ognisko tej choroby na terenie naszego kraju było aż 403. Teraz po czterech latach przyszła kolejna wyższa fala. Dane te na bieżąco podaje i aktualizuje Główny Inspektor Weterynarii. Tylko w ciągu dwóch poświątecznych dni  Państwowy Instytut Weterynaryjny - Państwowy Instytut Badawczy (PIWet - PIB) w Puławach wykrył trzy kolejne ogniska, w tym jedną fermę z prawie milionem kur-niosek w okolicach Żagania. Tuż przed Bożym Narodzeniem powiatowy lekarz weterynarii w Pruszkowie koło Warszawy wyznaczył taką strefę na terenie gminy Jaktorów. W grudniu w powiecie mławskim odizolowano też pięć miejscowości jako obszar zapowietrzony, a ponad 30 kolejnych miejscowości opisano jako zagrożone. Co ciekawe, rozporządzenie mławskie obowiązywało jedynie kilka dni, gdyż zostało szybko uchylone. Urzędnicy i hodowcy z powiatu mławskiego maja już doświadczenie w likwidacji zakażonych stad, gdyż to nie pierwsza taka sytuacja na północnym Mazowszu. W miesiąc z ogniskami w okolicy Gostynina koło Płocka uporali się również tamtejsi weterynarze i rolnicy. W innych województwach jest podobnie – pomiędzy Bożym Narodzeniem a Sylwestrem z epidemią szybko uporano się w okolicach Kalisza, Ostrowa Wielkopolskiego i Ostrzeszowa (woj. wielkopolskie).

 

Przezorny zawsze ubezpieczony

Podstawami prawnymi do działania przez służby weterynaryjne są m.in. ustawa z 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt (teks jedn. Dz. U. z 2023 r. poz. 1075) oraz unijne rozporządzenie 2016/429/UE z 9 marca 2016 r. w sprawie przenośnych chorób zwierząt oraz zmieniające i uchylające niektóre akty w dziedzinie zdrowia zwierząt. Można też uzyskać od Skarbu Państwa odszkodowanie za wybite stado zakażone ptasią grypą, ale procedura jest niełatwa i długotrwała.

Sprawdź w LEX: Czy odszkodowanie uzyskane w związku z przymusową likwidacją ptactwa podlega opodatkowaniu? >

Urzędowe komunikaty weterynaryjne o zagrożeniu ptasią grypą rzadko przebijają się do mediów, nawet tych lokalnych. Najczęściej o istnieniu stref zakażenia można dowiedzieć się z ustawionych przy drogach specjalnych tablic z napisami „Uwaga! Wysoce zjadliwa grypa ptaków! Obszar zagrożony” albo ze strony gminy, w której wystąpiło ognisko choroby.

 

Sanepid przypomina, że do zakażenia może dojść przez kontakt z chorym drobiem (np. przy pracy w gospodarstwach, gdzie hoduje się ptaki), przez spożywanie surowego lub niedogotowanego mięsa drobiowego, ale również w razie kontaktu z zanieczyszczoną wodą, odpadkami lub klatkami, w których przebywają zakażone ptaki. W Łasku zwracają uwagę na grypowe objawy – gorączkę, kaszel, bóle mięśni i głowy, problemy z oddychaniem (np. duszność), ból gardła, znużenie, zapalenie spojówek, biegunkę i objawy neurologiczne. -Objawy mogą pojawić się po kontakcie z chorymi ptakami lub ich wydzielinami, dlatego osoby pracujące z drobiem lub mające kontakt z dzikimi ptakami powinny być szczególnie ostrożne – ostrzega Sanepid w Łasku. Z uwagi na niski stopień zagrożenia przejściem grypy z ptaka na człowieka część gmin – np. dolnośląskie Małomice - przez to odstępuje nawet od ostrzeżeń ludzi o możliwości zarażenia, mimo, że kładzie nacisk na dokładne zabezpieczenia i izolację ptaków.

 

W USA groźna mutacja wybija stada

Przed lekceważeniem wirusa ptasiej grypy H5N1 ostrzegają naukowcy, gdyż rozwija się ona na nowych gatunkach ssaków, w tym krowach i kotach. Jest też blisko do szerokiego „przeskoczenia” wirusa na ludzi. Groźna mutacja D.1.1 tego wirusa pojawiła się właśnie w Ameryce Północnej przyniesiona przez dzikie ptaki na trasie migracyjnej Pacyfiku i zaraża wielu gatunkom ssaków, w tym hodowlanym krowom i ludziom. -D1.1 znacząco zwiększył zakres zakażeń gatunków ssaków i już spowodował dwie śmiertelne infekcje u ludzi w Ameryce Północnej – ostrzega na Linkedin badający tę chorobą Juan Lama, wirusolog molekularny z kalifornijskiej firmy RetroVirox Inc.

-Warto zauważyć, że w przypadku krów mlecznych, które obecnie wykazują podatność na mutacje wirusa, transmisja odbywa się przez mleko, a nie przez oddech. Koty są również bardzo narażone, zwłaszcza te spożywające surowe mleko lub zakażone ptaki, często rozwijając śmiertelne objawy neurologiczne – alarmuje Kevin Kavanagh, emerytowany lekarz i wolontariusz w organizacji Health Watch USA.

-Infekcje u ludzi pozostają rzadkie i łagodne, zazwyczaj objawiające się zapaleniem spojówek, a nie chorobą układu oddechowego. Jednak wirus jest tylko kilka mutacji od skutecznego przenoszenia z człowieka na człowieka. Strategie kontroli obejmują eliminację zakażonych ptaków, poprawę bioasekuracji oraz szczepienia drobiu (choć w USA jest to ograniczone przez restrykcje handlowe). Dalsza ewolucja H5N1 stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia zwierząt i ludzi - dodaje Kavanagh. Na razie – od 1997 r. - odnotowano jedynie pojedyncze przypadki przechodzenia ptasiej grypy pomiędzy ludźmi. Niemniej jednak w 2005 r. naukowcy odtworzyli strukturę genetyczną wirusa, który wywołał epidemię grypy „hiszpanki” w latach 1918–1919. Miał on duże podobieństwo do wirusa ptasiej grypy i najprawdopodobniej od niego pochodził.

Dlatego jeśli po kontakcie z zakażonymi zwierzętami wystąpią jakiekolwiek niepokojące objawy, warto niezwłocznie skonsultować się z lekarzem. Im szybsza reakcja, tym większa szansa na skuteczne leczenie.