Nowe przepisy, które mają zastąpić ustawę z 8 czerwca 2001 r. o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 1026), mają kompleksowo uregulować warunki wykonywania tego zawodu. Przedstawiciele środowiska nie zgadzają się jednak z zapisami procedowanego w Sejmie projektu. Sprzeciwiają się przede wszystkim zawartym w dokumencie rozwiązaniom legislacyjnym, które mają prowadzić do:
- usunięcia psychoterapii z katalogu świadczeń psychologicznych w regulacjach dotyczących zawodu psychologa,
- dopuszczenia nieprecyzyjnie zdefiniowanej „pomocy psychologicznej” świadczonej poza ramami wykształcenia psychologicznego i nadzoru merytorycznego.
Co będzie z psychoterapią
Jak wyjaśniają w opublikowanym proteście, wprowadzone zmiany - szczególnie w obrębie stanowiącego fundament wykonywania zawodu psychologa art. 23 ustawy - nie mają akceptacji środowiska psychologów. Oprotestowywana poprawka została wprowadzona w grudniu podczas połączonego posiedzenia Komisji Zdrowia i Polityki Społecznej. Wykreśla ona psychoterapię z koszyka świadczeń psychologicznych, mimo że w projekcie było jasno zapisane, iż psycholog musi mieć dodatkowe specjalistyczne szkolenie, aby ją prowadzić. Zamiast tego psychoterapia zostaje przeniesiona do zapisów o „uprawnieniach”.
Sprawdź również książkę: Ochrona osób z zaburzeniami psychicznymi, intelektualnymi i osób starszych w postępowaniu cywilnym Wyzwania implementacyjne art. 13 Konwencji o prawa >>
Zdaniem części środowiska takie rozwiązania prowadzą do dezintegracji spójności kompetencji psychologa, a rozdzielając diagnozę psychologiczną i stosowanie metod psychologicznych wprowadzają chaos i osłabiają odpowiedzialność zawodową, co jak zaznaczają stanowi bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa osób korzystających z pomocy psychologicznej.
- Nie sprzeciwiamy się tworzeniu odrębnych regulacji dotyczących wykonywania psychoterapii przez osoby innych zawodów ani pracom nad ustawą o zawodzie psychoterapeuty. Nie blokujemy tych rozwiązań i nie kwestionujemy prawa innych grup zawodowych do regulowania swojej praktyki. Domagamy się jednak zachowania prawa psychologów (po spełnieniu wymogów dodatkowego szkolenia opartego na aktualnej wiedzy naukowej oraz zasadach praktyki opartej na dowodach) do świadczenia psychoterapii, jako leczenia psychologicznego, w ramach własnego zawodu, bez konieczności wykonywania innego zawodu. Uznajemy potrzebę jasno określonych standardów kształcenia, superwizji oraz monitorowania jakości udzielanych świadczeń psychoterapeutycznych przez psychologów - wyjaśnia swoje stanowisko środowisko psychologów.
To integralna część pracy psychologa
W swoim stanowisku przypominają, że psychoterapia stanowi formę leczenia psychologicznego, specjalistycznego oddziaływania na zdrowie psychiczne, polegającą na modyfikacji mechanizmów poznawczych, emocjonalnych, behawioralnych i interpersonalnych leżących u podstaw zaburzeń psychicznych oraz problemów adaptacyjnych. Jej podstawy teoretyczne, modele oddziaływań oraz metody oceny skuteczności wywodzą się bezpośrednio z nauki psychologii, co uzasadnia jej przynależność do kompetencji zawodowych psychologa, niezależnie od istnienia innych ścieżek regulacyjnych.
- Zmiany prowadzące do wyłączenia psychoterapii z zakresu zawodu psychologa i powiązania jej z odrębnymi przepisami, rozbijają spójność systemu ochrony zdrowia. Modyfikacja mechanizmów psychologicznych leżących u podłoża zaburzeń psychicznych (leczenie psychologiczne) zostaje oderwana od dziedziny nauki, która je opisuje, bada i weryfikuje, co skutkuje chaosem kompetencyjnym i oraz rozmyciem odpowiedzialności zawodowej. Psycholog rozpoznaje i diagnozuje problemy w ramach jednego zawodu, natomiast leczenie formalnie miałby wykonywać w ramach drugiego zawodu, bez jasnych granic nadzoru i standardów jakości. Konsekwencją jest ryzyko dopuszczania do systemu oddziaływań o charakterze pseudonaukowym oraz osłabienie zdolności państwa do ochrony pacjentów i regulowania świadczeń w oparciu o dowody naukowe, a nie uznaniowość i tradycję – zauważają.
Przywrócić psychoterapię na swoje miejsce
Dodatkowo, art. 23 ust. 2 pkt 4 ustawy (w związku z ust. 3) dopuszcza udzielanie tzw. pomocy psychologicznej przez osoby nieposiadające wykształcenia psychologicznego. Przepis ten ma charakter nieostry i otwarty. W praktyce umożliwia to niemal każdej osobie deklarowanie udzielania pomocy psychologicznej bez konieczności posiadania wiedzy z zakresu psychologii, diagnostyki czy etyki zawodowej. Choć część tych działań może mieć charakter wsparcia emocjonalnego i społecznego, brak jednoznacznych definicji sprawia, że dla pacjentów/klientów różnica między profesjonalnym świadczeniem psychologicznym podlegającym nadzorowi samorządu, a nieprofesjonalnym wsparciem pozostaje nieczytelna, co stwarza realne zagrożenie dla osób w kryzysie psychicznym i podważa sens regulacji zawodu psychologa jako zawodu zaufania publicznego.
Protestujący wzywają decydentów do:
- przywrócenia psychoterapii w katalogu świadczeń psychologicznych (art. 23 ust.2) oraz do jednoznacznego uznania jej za formę leczenia psychologicznego, przy jednoczesnym powiązaniu prawa psychologów do jej świadczenia z obowiązkiem ukończenia dodatkowych, specjalistycznych szkoleń opartych na zweryfikowanych naukowo teoriach psychologicznych oraz metodach oddziaływań o potwierdzonej empirycznie skuteczności klinicznej;
- doprecyzowania art. 23 ust. 2 pkt 4 oraz ust. 3 poprzez jednoznaczne odróżnienie pomocy przedpsychologicznej i wsparcia emocjonalnego od świadczeń psychologicznych albo usunięcie tego przepisu w obecnym brzmieniu.
Ustawa potrzebna, ale nie taka
– Naszym celem nie jest blokowanie innych regulacji ani wykluczanie innych zawodów, lecz ochrona prawa psychologów do świadczenia psychoterapii w ramach własnego zawodu, w sposób odpowiedzialny, naukowo ugruntowany i zgodny z interesem publicznym - argumentują. I przypominają, że od wielu lat czekają na ustawę realnie regulującą zawód psychologa i w pełni popierają jej uchwalenie. Jednak nie można mówić o realnym wzmocnieniu zawodu zaufania publicznego, jeśli regulacja ogranicza się do diagnostyki pozbawiając psychologów klinicznego charakteru ich pracy poprzez wyłączenie specjalistycznych oddziaływań psychologicznych z zakresu zawodu, a jednocześnie dopuszcza udzielanie tzw. pomocy psychologicznej przez osoby bez wykształcenia psychologicznego, co w istocie podważa spójność i sens tej ustawy. – Postulujemy rozwiązania, które zapewnią spójność systemu ochrony zdrowia, ciągłość leczenia, bezpieczeństwo pacjentów oraz jasną odpowiedzialność zawodową – zaznaczają w opublikowanym proteście. Dlatego w czwartek idą pod Sejm, ponieważ uważają, że ich argumentu nie zostały wysłuchane.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji.















