Bezpłatny e-book Co warto wiedzieć na stanowisku dyrektora placówki medycznej?
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Karetka nie zawsze na sygnale. Decyduje kierujący akcją medyczną

Choć przepisy nie precyzują, kto decyduje o włączeniu sygnałów świetlnych i dźwiękowych w karetce, w praktyce najczęściej robi to dyspozytor przyjmujący zgłoszenie. Decyzję tę może jednak zmienić dyspozytor wysyłający, a następnie kierownik zespołu ratowniczego. Przepisy dają też możliwość odwołania karetki z miejsca zdarzenia do innego priorytetowego wezwania, jednak w praktyce takie sytuacje się nie zdarzają.

karetka ambulans pogotowie
Źródło: iStock

Kto decyduje o włączeniu sygnałów alarmowych w karetce?

Dr hab. n. praw. Radosław Tymiński, adwokat, zaznacza, że przepisy są tak skonstruowane, że można przyjąć, że uprawnienia do podjęcia decyzji o włączeniu sygnałów alarmowych w karetce ma kierujący akcją medyczną lub kierujący pojazdem uprzywilejowanym.

- Akcja medyczna rozpoczyna się w momencie przyjęcia zgłoszenia alarmowego lub powiadomienia o zdarzeniu przez dyspozytora medycznego. Kierującym akcją zazwyczaj jest lekarz albo ratownik medyczny – mówi. – Nadrzędną władzę ma zawsze kierujący akcją medyczną – dodaje.

Czytaj także na Prawo.pl: W zespole karetki coraz rzadziej jest lekarz

Karetka w trybie alarmowym z automatu włącza sygnał

Art. 53 ust. 2 ustawy - Prawo o ruchu drogowym stanowi, że kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów, zatrzymaniu i postoju oraz do znaków i sygnałów drogowych tylko w razie, gdy:

1) uczestniczy:

  • a) w akcji związanej z ratowaniem życia, zdrowia ludzkiego lub mienia albo koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa lub porządku publicznego albo
  • b) w przejeździe kolumny pojazdów uprzywilejowanych,
  • c) w wykonywaniu zadań związanych bezpośrednio z zapewnieniem bezpieczeństwa osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, którym na mocy odrębnych przepisów przysługuje ochrona;

2) pojazd wysyła jednocześnie sygnały świetlny i dźwiękowy; po zatrzymaniu pojazdu nie wymaga się używania sygnału dźwiękowego;

3) w pojeździe włączone są światła drogowe lub mijania.

 

Zobacz w LEX: VII SA/Wa 2328/19; Rzeczywiste i stałe używanie pojazdów w związku z bezpośrednim ratowaniem życia lub zdrowia ludzkiego, jako przesłanka uprzywilejowania pojazdu >

- Jeśli wyjazd karetki jest w trybie alarmowym, czyli z automatu używa się sygnałów dźwiękowego i świetlnego, muszą one być użyte jednocześnie w czasie jazdy ambulansu. Tylko gdy karetka stoi na miejscu zdarzenia, sygnał dźwiękowy może być wyłączony – podkreśla Andrzej Wojnarowski, ratownik medyczny, Komendant Polskiego Korpusu Ratownictwa Medycznego w Polskim Towarzystwie Ratowników Medycznych (PTRM). Gdy karetka wraca z miejsca zdarzenia z pacjentem, to kierownik zespołu ratownictwa medycznego decyduje, czy ambulans będzie jechał jako pojazd uprzywilejowany.

Mec. Tymiński przypomina, że nieuzasadnione używanie sygnałów w karetce podlega karze aresztu do 14 dni albo grzywny.

Ważny kod pilności

W pierwszej kolejności to dyspozytor przyjmujący zgłoszenie nadaje mu kod pilności. Rozporządzenie MZ z 19 sierpnia 2019 r. w sprawie ramowych procedur obsługi zgłoszeń alarmowych i powiadomień o zdarzeniach przez dyspozytora medycznego reguluje nadawanie kodów pilności. - Przepisy rozróżniają dwa kody pilności:

  • 1 - niezbędny natychmiastowy wyjazd zespołu ratownictwa medycznego o najkrótszym przewidywanym czasie dotarcia na miejsce zdarzenia;
  • 2 - niezbędny wyjazd zespołu ratownictwa medycznego do stanu nagłego zagrożenia zdrowotnego wymagającego podjęcia medycznych czynności ratunkowych – wyjaśnia mec. Tymiński.

W kodzie 1 karetka z automatu jedzie jako pojazd uprzywilejowany z włączonymi sygnałami dźwiękowym i świetlnym. W kodzie 2 taką decyzję może podjąć dyspozytor.

Kod pilności można zmienić

Decyzję o kodzie pilności zgłoszenia może zmienić dyspozytor wysyłający karetkę.

– Może np. wiedzieć, że jest gdzieś problem dojazdowy, korki i karetka pojedzie 40 minut. I wtedy zmienia kod na 1. Dodatkowo tę decyzję może też zmienić kierownik zespołu ratownictwa medycznego, bo wyjeżdża i okazuje się, że są korki, a ma wezwanie do silnego bólu w klatce piersiowej. Wtedy, jeśli dyspozytor nadał kod 2, kierownik zespołu może go zmienić na kod 1 – mówi dr n. med. i n. o zdr. Michał Kucap, ratownik medyczny, wojewódzki koordynator ratownictwa medycznego.

Jak dodaje, decyzję o włączeniu sygnałów może też w porozumieniu z kierownikiem zespołu podjąć kierowca karetki. – Tworzą zespół, rozmawiają o danej sytuacji i mogą wspólnie podjąć decyzję o włączeniu sygnałów alarmowych – dodaje. Zdarzają się też sytuacje odwrotne, że dyspozytor nada zgłoszeniu w systemie kod 2, ale z zaznaczeniem, że mogą być włączone sygnały alarmowe.

– Dyspozytorzy robią tak np. w godzinach szczytu, kiedy dojazd karetki zajmie dużo więcej czasu. To jest informacja dla zespołu, że zgłoszenie ma kod 2, czyli nie muszą pędzić z narażeniem własnego życia, ale warunki na drodze są takie, że mogą włączyć sygnały alarmowe – tłumaczy Michał Kucap.

Dyspozytor zamieni karetki, ale żadne zdarzenie nie będzie czekać

W kompetencji dyspozytora wysyłającego zespół ratownictwa medycznego jest też odwołanie jego wyjazdu w przypadku konieczności jego zadysponowania do zdarzenia o wyższym priorytecie. – W praktyce nie spotkałem się z taką sytuacją i nie wyobrażam sobie, że w ogóle mogłaby mieć miejsce – mówi Andrzej Wojnarowski.

Sprawdź w LEX: Czy dyspozytor medyczny ma prawo odmówić wysłania karetki, gdy o to wnosi pracownik socjalny na podstawie art. 12a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej? >

Może być jedynie dyslokacja zespołów ratownictwa medycznego.

– Załóżmy, że karetka jedzie w kodzie 1, ale dyspozytor widzi, że bliżej zdarzenia jest inny wolny zespół ratownictwa, który może je zabezpieczyć. Może więc dokonać zamiany, że ten drugi pojedzie do pierwszego wezwania, a pierwszy do innego zdarzenia, które ma po drodze – mówi Michał Kucap.

Podkreśla, że nie ma takich sytuacji i nie wyobraża sobie, aby ambulans udający się w kodzie 1 był przekierowany do innego zdarzenia w kodzie 1, a pierwsze zdarzenie zostałoby bez obsługi tj. bez zadysponowanego zespołu ratownictwa medycznego. - Taka sytuacja może jedynie dotyczyć realizacji wizyty w kodzie 2. Wtedy ta wizyta jest dosłownie na chwilę bez obsługi - mówi.

Pomagają też strażacy.

– Czasami znaczenie ma też długość dojazdu. Dyżuruję w regionie górskim. Ostatnio miałem dyżur w Rajczy, a karetka była potrzebna w Istebnej, w pobliżu której nie było wolnego zespołu ratownictwa. Na sygnale jedzie się tam z Rajczy ok. 20 minut. Dlatego zostały zadysponowane dwie jednostki ochotniczej straży pożarnej, jako jednostki współpracujące, aby zabezpieczyć to zdarzenie do czasu przyjazdu ambulansu – mówi Michał Kucap. 

  

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej