SN uchyla wyrok wydany przez sędziego powołanego po 2017 r.
Samo potwierdzenie wykonywania pracy przez pracodawcę nie przekłada się automatycznie na uznanie, że praca ta w istocie była świadczona w reżimie zatrudnienia pracowniczego – orzekł Sąd Apelacyjny w Rzeszowie. Ale wyrok został uchylony przez Sąd Najwyższy z powodu wydania go przez wadliwie powołanego sędziego, po 2017 roku. Rekomendacja tzw. neo-KRS dla tej sędzi miała być gratyfikacją za jej zaangażowanie w niekonstytucyjne działania organów władzy ustawodawczej - uznał SN.

W ocenie Sądu Najwyższego w tej sprawie doszło do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności sędziego w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej oraz art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. - Rekomendacja Krajowej Rady Sądownictwa dla tej sędzi (która orzekała red.) stanowiła gratyfikację za jej zaangażowanie w niekonstytucyjne działania organów władzy ustawodawczej i wykonawczej wobec sądów, prowadzące do utraty przez Krajową Radę Sądownictwa przymiotu niezależności - wskazał w uzasadnieniu.
Czytaj: Projekt ustawy o KRS już w Sejmie>>
Spór o ubezpieczenia społeczne
W tej sprawie Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu 1 lutego 2023 r. oddalił odwołanie Marka D. od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Warszawie. ZUS uznał, że płatnik składek nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym.
Sąd Okręgowy ustalił, że płatnik składek jest spółką, wpisaną do KRS z dniem 23 stycznia 2015 r., a jej jedynym wspólnikiem jest Dariusz D.- brat odwołującego się. Przedmiotem działalności spółki jest kupno i sprzedaż nieruchomości na własny rachunek, wynajem i zarządzanie nieruchomościami własnymi lub dzierżawionymi, pośrednictwo w obrocie nieruchomościami, zarządzanie nieruchomościami na zlecenie. Zgodnie z zapisem w KRS każdy członek zarządu jest upoważniony do samodzielnej reprezentacji spółki.
Organem reprezentującym spółkę jest jednoosobowy zarząd, tj. prezes zarządu, którym od dnia 10 maja 2018 r. jest odwołujący się. W spółce nie utworzono rady nadzorczej. W okresie od dnia 30 kwietnia do dnia 1 września 2021 r. spółka zawiesiła prowadzenie działalności gospodarczej. W dniu 1 września 2021 r. odwołujący się jako prezes zarządu, zawarł sam ze sobą umowę o pracę na stanowisku administratora nieruchomości spółki w wymiarze 1/4 etatu za wynagrodzeniem w kwocie 700 zł brutto, z miejscem wykonywania pracy określonym jako teren obejmujący nieruchomości spółki.
Aneksem z 1 marca 2022 r. zmieniono warunki zatrudnienia w następujący sposób:
- stanowisko pracy - prezes zarządu,
- miejsce wykonywania pracy - poza siedzibą spółki,
- wymiar czasu pracy - pełny etat,
- wynagrodzenie 3 tys. 010 zł.
Z treści aneksu nie wynikało, kto reprezentował spółkę przy jego zawieraniu, podpis pracodawcy jest nieczytelny. Aneks wchodził w życie z dniem jego podpisania, a przewidziane nim zmiany obowiązują z datą wsteczną od dnia zawarcia umowy o pracę, tj. od dnia 1 września 2021 r. Do obowiązków administratora nieruchomości należało segregowanie i przygotowywanie dokumentów do rozliczenia w biurze rachunkowym, wystawianie faktur i kontaktowanie się z najemcami.
Od 1 września 2021 r. odwołujący się został zgłoszony do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu spornej umowy o pracę, a od 8 października 2021 r. do 31 stycznia 2022 r. był niezdolny do pracy.
Odwołujący się w odwołaniu wniósł o zmianę decyzji przez ustalenie, że jako pracownik u płatnika składek podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym od 1 września 2021 r.
Czytaj: Ustawa regulująca status sędziów powołanych po 2017 r. już w Sejmie>>
Prezes zarządu spółki przegrywa
Sąd Rejonowy - Sąd Pracy w Mielcu wyrokiem z 15 września 2022 r. ustalił, że powoda (odwołującego się) oraz pozwaną (płatnika składek) łączył stosunek pracy nawiązany na podstawie umowy o pracę w okresie od 1 września 2021 r. do 28 lutego 2022 r. na stanowisku prezesa zarządu w pełnym wymiarze czasu pracy i zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 17.220 zł tytułem wynagrodzenia za pracę wraz z ustawowymi odsetkami. Wyrok ten uprawomocnił się.
W tak ustalonym stanie faktycznym sprawy Sąd Okręgowy uznał odwołanie za bezzasadne. Wyrok wydany w sprawie z powództwa pracownika przeciwko pracodawcy nie ma zatem mocy wiążącej w sprawie przeciwko organowi rentowemu o ustalenie podlegania ubezpieczeniom społecznym. Wyrok taki nie może bowiem wiązać podmiotu, który nie uczestniczył w postępowaniu poprzedzającym jego wydanie, tj. organu rentowego. Stąd wyrok Sądu Rejonowego z dnia 15 września 2022 r. nie ma żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Sąd Rejonowy pominął także, że spółka nie miała należytej reprezentacji, gdyż odpowiedź na pozew złożył jej udziałowiec, a nie członek zarządu (art. 210 par. 1 k.s.h.).
Według sądu I instancji samo świadczenie pracy na rzecz spółki, nawet jeśli miało miejsce, nie ma tu znaczenia, skoro do jej wykonywania prezes zarządu jest zobowiązany w ramach stosunku organizacyjnego.
Sąd Apelacyjny w Rzeszowie 21 grudnia 2023 r. oddalił apelacją odwołującego się i zasądził od odwołującego się na rzecz organu rentowego kwotę 240 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od uprawomocnienia się przedmiotowego orzeczenia do dnia zapłaty.
Podzielił zarówno ustalenia faktyczne, jak i ich ocenę prawną, dokonaną przez Sąd Okręgowy, wskazując, że istota sporu w obecnym postępowaniu sprowadzała się do rozstrzygnięcia, czy odwołujący się jako pracownik płatnika składek, podlegał od 1 września 2021 r. obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym. Stwierdził, że samo potwierdzenie wykonywania pracy przez pracodawcę nie przekłada się automatycznie na uznanie, że praca ta w istocie była świadczone w reżimie zatrudnienia pracowniczego.
Dlatego też wyrok sądu pracy zasądzający należności pracownicze nie ma mocy wiążącej w postępowaniu w sprawie z zakresu ubezpieczeń społecznych, bowiem ta ostatnia jest przedmiotowo inna i toczy się z innymi już stronami (i w innym trybie) niż sprawa z zakresu prawa pracy.
Niewłaściwy skład, bo sędzia powołana po 2017 r.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu skargi uchylił wyrok, gdyż zachodziła w sprawie nieważność postępowania.
W przytoczonych wyrokach Sąd Najwyższy przypomniał, że według tezy 2. uchwały pełnego składu Sądu Najwyższego - połączonych Izb Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z 23 stycznia 2020 r., BSA I-4110-1/20 (LEX nr 3046694), sprzeczność składu sądu z przepisami prawa w rozumieniu art. 379 pkt 4 k.p.c. zachodzi także wtedy, gdy w składzie sądu bierze udział osoba powołana na urząd sędziego w sądzie powszechnym na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.
Wyrok w rozpoznawanej sprawie został wydany w składzie jednoosobowym przez sędziego powołanego na urząd sędziego Sądu Apelacyjnego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie i składzie określonym właśnie przepisami ustawy o zmianie KRS z 8 grudnia 2017 r. (chodzi o to, że w składzie KRS jest 15 sędziów/członków wybranych przez Sejm, nie przez sędziów). W ocenie SN taki skład sądu powszechnego był sprzeczny z przepisami prawa w rozumieniu art. 379 pkt 4 k.p.c., ponieważ w wydaniu wyroku brała udział sędzia sądu apelacyjnego powołana po 2017 roku. Sąd Najwyższy, w sprawie III USKP 116/23, na podstawie dokumentacji konkursowej przekazanej przez Krajową Radę Sądownictwa, opisał w sposób wyczerpujący okoliczności przedstawienia Prezydentowi RP przez Krajową Radę Sądownictwa wniosku o powołanie do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego sądu apelacyjnego w Sądzie Apelacyjnym w Rzeszowie sędzi, do czego zresztą nawiązał skarżący w piśmie procesowym z dnia 12 września 2025 r.
Brak poparcia kolegium sądu
Sędzia Sądu Apelacyjnego, która wydała wyrok uzyskała bowiem rekomendację Krajowej Rady Sądownictwa do objęcia stanowiska sędziego w tym sądzie, mimo że nie miała poparcia środowiska sędziowskiego.
Ten brak poparcia skwitowany został ogólnym stwierdzeniem Rady, że poparcie Kolegium Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie i Zgromadzenia Przedstawicieli Sędziów Apelacji Rzeszowskiej nie odzwierciedla poziomu kwalifikacji omawianej kandydatki. - Krajowa Rada Sądownictwa całkowicie zlekceważyła stanowisko organów samorządu sędziowskiego, przeciwstawiając mu posiadane przez kandydatkę kwalifikacje związane z jej dorobkiem naukowym i dydaktycznym. A ten dorobek nie potwierdza przygotowania do orzekania w procedurze cywilnej w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych w najwyższej instancji sądownictwa powszechnego - uzasadniał Sąd Najwyższy.
- Gdy tę konstatację zestawi się z opisaną opinią prawną, to nasuwa się wniosek, że rekomendacja Krajowej Rady Sądownictwa dla tej sędzi stanowiła gratyfikację za jej zaangażowanie w niekonstytucyjne działania organów władzy ustawodawczej i wykonawczej wobec sądów, prowadzące do utraty przez Krajową Radę Sądownictwa przymiotu niezależności - wskazał SN.
W ocenie Sądu Najwyższego doszło do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej oraz art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.
Wyrok został wydany w składzie: SSN Piotr Prusinowski (przewodniczący), SSN Bohdan Bieniek oraz SSN Jolanta Frańczak (sprawozdawca).
Wyrok Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN z 4 listopada 2025 r., sygnatura akt III USKP 79/25.








