Powód skierował pozew przeciwko parafii w Warszawie. Domagał się zasądzenia na jego rzecz od pozwanego kwoty 988 834,92 zł wraz z ustawowymi odsetkami. Wyrokiem z dnia 10 listopada 2022 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo w całości i ustalił zasadę ponoszenia przez strony kosztów procesu w ten sposób, że powód ponosi te koszty w 100 procentach.

Budowa liceum – nieliczne faktury

Sąd Okręgowy ustalił, że ojciec powoda prowadził za życia działalność gospodarczą, w ramach której specjalizował się w wykonywaniu inwestycji budowalnych obejmujących obiekty sakralne, a także innych inwestycji zlecanych przez Kościół. Jedną z inwestycji wykonywanych przez ojca powoda w ramach prowadzonej działalności była budowa szkoły – liceum na zlecenie pozwanej warszawskiej parafii.

Rozliczenia związane z budową miały różnorodny charakter, często odbywały się w formie gotówkowej – taka forma płatności widniała niekiedy na wystawianych przez ojca powoda  fakturach VAT.

W trakcie realizacji inwestycji budowy liceum przedsiębiorca miał problemy finansowe, musiał zaciągać pożyczki u osób trzecich aby wypłacić pensję pracownikom i kontynuować budowę.

To zagadnienie zawiera:

{"dataValues":[10558,631,116,36,5],"dataValuesNormalized":[19,2,1,1,1],"labels":["Orzeczenia i pisma urz\u0119dowe","Komentarze i publikacje","Pytania i odpowiedzi","Procedury","Akty prawne"],"colors":["#EA8F00","#007AC3","#940C72","#E5202E","#85BC20"],"maxValue":11346,"maxValueNormalized":20}

Czytaj więcej w systemie informacji prawnej LEX

Przerwanie budowy

Proboszcz zmarł w październiku 2001 r. - po jego śmierci parafię objął nowy proboszcz. Budowa liceum została przerwana w przez niego w grudniu 2001 r., z powodu zastrzeżeń co do jakości prac.

W związku z przerwaniem prac związanych z budową szkoły, osoby biorące udział w tym przedsięwzięciu postanowiły dokonać ostatecznych rozliczeń inwestycji. W marcu 2002 r ojciec powoda oświadczył pisemnie, że jako główny wykonawca inwestycji na dzień 15 marca 2002 r. nie ma żadnych roszczeń finansowych wobec inwestora z tytułu wykonywanych prac i użytych materiałów. Treść oświadczenia została przygotowana wcześniej, w wyniku spotkania jakie miało miejsce na plebanii w lutym 2002 r. Niedługo po tym spotkaniu, oświadczenie zostało podpisane przez ojca i dostarczone przez niego na plebanię.

Ojciec powoda zmarł w dniu 3 maja 2003 r., a jego jedynym spadkobiercą został syn.

Powód jako spadkobierca ojca zdecydował się dochodzić roszczeń, które przysługiwały mu w związku z budową szkoły. Wystąpił z wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej przeciwko pozwanemu do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli w Warszawie 10 czerwca 2011 r. w zakresie odziedziczonej po ojcu wierzytelności związanej z budową w kwocie 1,2 mln złotych.

Analiza podpisu

Sąd Okręgowy zaznaczył, że dokumenty nie pozwoliły na ustalenie dokładnej treści zobowiązania łączącego ojca z pozwaną parafią.

Z uwagi na wskazane wyżej okoliczności, kluczowy dla rozstrzygnięcia sprawy okazał się dokument w postaci oświadczenia ojca powoda z 15 marca 2002 r., w którym zrzekł się roszczeń wobec parafii. Wobec kwestionowania przez powoda autentyczności podpisu ojca dopuszczono dowód z opinii biegłego z zakresu badania pisma ręcznego, który potwierdził, że oświadczenie zostało podpisane przez ojca powoda.

Biegły nie znajdował się w posiadaniu wzorów podpisów – podpisów składanych przez daną osobę na dokumentach urzędowych, ale dysponując innego rodzaju próbkami pisma ręcznego stwierdził, że podpisy znajdujące się na przedłożonych do akt sprawy próbkach, złożyła ta sama osoba, która podpisała sporne oświadczenie z 15 marca 2002 r.

Sąd uznał, że jest to wystarczające do przyjęcia, że ojciec zrzekł się roszczeń związanych z budową liceum wobec pozwanej parafii.

Jednak powód stał na stanowisku, że podpis mógł zostać złożony przez jego ojca „in blanco”, zanim powstała treść oświadczenia.

Dokument, który miał być przedmiotem badania, wpłynął do sądu 30 sierpnia 2017 r. a więc ponad 18 miesięcy przed zleceniem badania, co uniemożliwia jego przeprowadzenie. Zeznania nowego proboszcza złożone w charakterze strony pozwanej sąd ocenił jako wiarygodne w całości, brak było bowiem podstaw do ich kwestionowania.

Mając na uwadze powyższe ustalenia faktyczne Sąd Okręgowy uznał powództwo za bezzasadne.

W tej sytuacji powód złożył apelację. Sąd Apelacyjny w Warszawie jednak ją oddalił.

Kłopoty finansowe nie przeczą zrzeczeniu się zapłaty

Zdaniem Sądu Apelacyjnego powód w swej apelacji nie wykazał żadnych uchybień Sądu Okręgowego w zakresie zastosowanych kryteriów oceny dowodów, koncentrując się w istocie na negowaniu ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego. A także powielając własne twierdzenia na temat stanu faktycznego.

Przede wszystkim stanowisko powoda koncentrowało się na negowaniu autentyczności podpisu ojca znajdującego się na oświadczeniu z 15 marca 2002 roku. Oryginał tego dokumentu został złożony do akt przez pozwanego oraz został poddany analizie przez biegłego sądowego.  

Jak stanowi art. 245 k.p.c. dokument prywatny sporządzony w formie pisemnej albo elektronicznej stanowi dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie. A jeżeli strona zaprzecza prawdziwości dokumentu prywatnego albo twierdzi, że zawarte w nim oświadczenie osoby, która je podpisała, od niej nie pochodzi, obowiązana jest okoliczności te udowodnić. Jeżeli jednak spór dotyczy dokumentu prywatnego, pochodzącego od innej osoby niż strona zaprzeczająca, prawdziwość dokumentu powinna udowodnić strona, która chce z niego skorzystać.

W okolicznościach tej sprawy wykazanie prawdziwości dokumentu prywatnego obciążało stronę pozwaną, jako że sporny dokument pochodził od osoby trzeciej w stosunku do powoda, zaprzeczającego prawdziwości owego dokumentu.

Sąd Apelacyjny podziela ustalenie Sądu Okręgowego, że oświadczenie z 15 marca 2002 r. zostało podpisane przez ojca powoda.

Bez znaczenia dla oceny wiarygodności oryginału dokumentu było to, że dokument jakim posłużyła się strona pozwana został przez nią złożony w kserokopii, a nie w oryginale - uznał sąd odwoławczy.

Nietrafne były także dalej idące twierdzenia powoda co do okoliczności powstania oświadczenia i jak to sugerował powód, złożenia podpisu w formie in blanco. W tym zakresie ciężar dowodu spoczywał na powodzie.

Ponadto, wbrew stanowisku powoda, nie było sprzeczności pomiędzy złożeniem przez ojca powoda oświadczenia a jego problemami finansowymi w tamtym czasie. Ojciec potwierdził w nim jedynie, że nie ma „żadnych roszczeń finansowych wobec inwestora z tytułu wykonanych dotychczas prac”, co wskazuje na rozliczenie się stron umowy, niezależnie od jego formy i okoliczności w jakich zostało dokonane – orzekł sąd II instancji.

Po drugie, zgromadzony materiał dowodowy nie potwierdził jak duża była skala tych problemów, przy czym z zeznań samego powoda wynikało, że ojciec pozostawił zobowiązania wobec ZUS i jest to „jakoś 5 tys. z odsetkami” , co nie stanowi kwoty szczególnie wysokiej, biorąc pod uwagę rodzaj działalności gospodarczej ojca powoda. Wreszcie trzeba wskazać, że o ile z zeznań wynikało, że przedsiębiorca w ostatnim okresie pożyczał pieniądze od znajomego, to jednak oddawał je na bieżąco, a nie zwrócił jedynie ostatniej kwoty pożyczki, co oznacza, że środki finansowe pozyskiwał sukcesywnie, co pozwalało na regulowanie zobowiązań.

W tym stanie rzeczy brak było podstaw do uwzględnienia powództwa.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 5 listopada 2025 r., sygn. akt I ACa 1351/23.

 

Cena promocyjna: 84.16 zł

|

Cena regularna: 99 zł

|

Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 79.2 zł