Rządowy projekt (druki nr 1344 i 2100) ma kompleksowo uregulować warunki wykonywania tego zawodu. Określa m.in. zasady uzyskiwania prawa wykonywania zawodu, utworzenia samorządu, czy ustanawia rejestru psychologów. Nowe przepisy mają zastąpić ustawę z 8 czerwca 2001 r. o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 1026).

Przepisy z 2001 r. właściwie nie były stosowane z powodu licznych wad i braku rozporządzeń. Katarzyna Ueberhan (Nowa Lewica) w Sejmie przekonywała, że tym razem udało się wypracować dobry dokument, który kompleksowo porządkuje zawód psychologa. Projekt m.in. określa zasady uzyskania prawa wykonywania zawodu, powołania samorządu zawodowego, reguły wykonywania zawodu oraz odpowiedzialności dyscyplinarnej psychologów. Istotnym elementem projektu jest uporządkowanie definicji zawodu psychologa i metod pracy. – Ustawowe zastrzeżenie wykonywania świadczeń psychologicznych z użyciem tych metod ogranicza się wyłącznie do osób posiadających prawo wykonywania zawodu.  To ma chronić osoby korzystające z  pomocy  psychologa przed nadużyciami i pseudoprofesjonalnymi usługami. Wreszcie powstaje system, w którym odbiorcy świadczeń mogą oczekiwać jasnych standardów, a także mają realną ścieżkę zgłaszania zastrzeżeń i uruchomienia postępowania przed organami samorządu – mówiła Katarzyna Ueberhan.

Ustawa wraca do komisji

W grudniu podczas połączonego posiedzenia Komisji Zdrowia i Polityki Społecznej zmieniono art. 23 ustawy projektu ustawy. Wykreślono psychoterapię z koszyka świadczeń psychologicznych, mimo że w projekcie było jasno zapisane, iż psycholog musi mieć dodatkowe specjalistyczne szkolenie, aby ją prowadzić. Zamiast tego psychoterapia zostaje przeniesiona do zapisów o uprawnieniach.

To właśnie przeciwko tym zmianom protestowali pod Sejmem psycholodzy, którzy zebrali około 3,5 tysiąca podpisów pod petycją. Wyjaśniają, że nie postulują, aby psycholog po studiach magisterskich prowadził psychoterapię. Zgadzają się, że podobnie jak dotychczas, konieczne jest dodatkowe specjalistyczne kształcenie. Zaznaczają jednocześnie, że kuriozalną sytuacją jest to, że psycholog kliniczny po pięciu latach studiów i dodatkowych czterech latach specjalizacji zakończonej państwowym egzaminem (PES) będzie musiał uczyć się psychoterapii od nowa, razem z osobami np. po politologii czy archeologii.

 

Protestujący psycholodzy chcą przywrócenia brzmienia projektowanego art. 23 do poprzedniej wersji. – Zmiany wprowadzone do projektu ustawy o zawodzie psychologa naruszają fundamenty tej regulacji i zagrażają bezpieczeństwu pacjentów. Wyłączenie psychoterapii z katalogu świadczeń psychologicznych rozbija spójność zawodu. Psycholog diagnozuje problemy w ramach jednego zawodu, a psychoterapię miałby wykonywać w ramach innego? To prowadzi do chaosu kompetencyjnego i rozmycia odpowiedzialności zawodowej. Tymczasem psychoterapia jest formą leczenia psychologicznego – przyznawała w Sejmie posłanka Wioletta Kulpa (Prawo i Sprawiedliwość).

Poprawka odrzucona

Posłanka Marcelina Zawisza (Razem) złożyła poprawkę, która przywraca w projekcie psychoterapię do wykazu świadczeń psychologa. Takie rozwiązanie zakładał pierwotnie rządowy projekt w wersji skierowanej do Sejmu, przed grudniowymi zmianami. - To jest dobra ustawa, która  musi wejść w życie najszybciej jak to jest możliwe. Czeka na nią środowisko psychologów w Polsce, ponieważ  reguluje wiele  ważnych  kwestii - mówiła pos. Zawisza  zgłaszając poprawkę przywracającą psychoterapię do koszyka świadczeń psychologa. - Chciałabym, żebyśmy jeszcze raz się zastanowili nad tym, czy to powinno być w tej ustawie uwzględnione – dodała.

Jeszcze tego samego dnia podczas posiedzenia dwóch sejmowych komisji (Zdrowia oraz Polityki Społecznej i Rodziny) poprawkę dorzucono. Teraz projekt ustawy trafi pod głosowanie w Sejmie, a następnie do Senatu. Część senatorów już zapowiedziało, że przyjrzy się jej dokładnie.