Nowy pawilon jest przystosowany do potrzeb zwierząt i imituje warunki naturalne, w których występują. W pawilonie zaaranżowano ścianę pokrytą żywą roślinnością. Znajdują się też skały, kamienie i drewno. Z kolei wiekowe indyjskie drzwi, posągi Buddy i riksza przypłynęły do Wrocławia wprost z Indii, aby nadać temu miejscu oryginalny, hinduski charakter.

„Na wybiegu przy pawilonie zamontowany został prysznic z fotokomórką, uruchamiający się automatycznie, gdy tylko nosorożec znajdzie się w pobliżu – ma to umożliwić tworzenie się błota, w którym ssaki te na wolności kąpią się całymi dniami” - tłumaczył otwierając wybieg prezes wrocławskiego zoo Radosław Ratajszczak.

Dodał, że pawilon i zewnętrzny wybieg zaprojektowane zostały tak, by ułatwić pracę opiekunom i przebywającym w nim zwierzętom. Dlatego też wydzielono boksy umożliwiające np. odseparowanie samicy, gdy pojawią się młode. Wybieg przystosowano również do rozrodu nosorożców.

„Nosorożce indyjskie to gatunek zagrożony wymarciem; jeśli nie zadbamy o ich hodowlę w niewoli, to najprawdopodobniej znikną ze środowiska naturalnego” - mówił Ratajszczak.

Jak zapowiedział prezes, wrocławski ogród planuje wziąć udział w europejskim programie hodowlanym nosorożców indyjskich. Dlatego też w niedalekiej przyszłości we Wrocławiu ma zamieszkać samica tego gatunku. Dyrekcja zoo ma nadzieję, że z czasem stanie się partnerką Taruna.

Ratajszczak wyjaśnił, że nosorożec indyjski to najbardziej "wodolubny" gatunek nosorożca, świetnie pływa. Jest jednocześnie największym wśród azjatyckich nosorożców. W Azji rozmiarem ustępuje tylko słoniom. Jest samotnikiem, który jednak toleruje inne osobniki. Samce i samice mają pojedynczy róg. Obecnie ten rzadki gatunek występuje tylko w kilku parkach narodowych Indii i Nepalu oraz ogrodach zoologicznych.

W pawilonie znalazło się również miejsce dla małp langur, występujących powszechnie w Indiach, oraz boks dla olbrzymich wiewiórek jelarang, które mogą osiągnąć metr długości i kilogram wagi.

Z kolei jelarangi to imponujących rozmiarów wiewiórki, które żyją wysoko wśród gałęzi w tropikalnych lasach. Są mało tolerancyjne na zmiany w środowisku. Dlatego też człowiek i jego działalność stanowią zagrożenie dla tego gatunku.

Koszt budowy nowego wybiegu to 5 mln zł. Budowa trwała rok. (PAP)

umw/ mlu/