Czytaj: Trybunał UE: Polska zapłaci 100 tys. euro kary dziennie, jeśli wycinka w Puszczy będzie trwać>>

"Prace przy użyciu harvesterów zaszły już tak daleko już i stan sanitarny został na tyle uporządkowany, iż poważnie myślimy o tym, by podjąć decyzję o wycofaniu harvesterów i zdecydowaniu się na pracę ręczną" - powiedział Tomaszewski, dyrektor generalny Lasów Państwowych w poniedziałek w radiu RMF FM.

Dopytywany, czy oznacza to, że kombajny wyjadą z Puszczy Białowieskiej, odpowiedział: "Proszę spodziewać się takiej decyzji".

"Wszystko wskazuje na to, że doszliśmy do takiego momentu, w którym możemy to dokonać bez szkody dla porządkowania sanitarnego lasów" - dodał.

Szef Lasów Państwowych przypomniał, że gdy pojawiły się harvestery, to wielu leśników było bardzo negatywnie nastawionych do tej technologii. "Ale badania pokazały wyraźnie, że nacisk jednostkowy na powierzchnię gruntu jest taki niewielki, że naprawdę nie jest to technologia szkodliwa" - zaznaczył.

Tomaszewski podkreślił też, że "to jest bardzo bezpieczne pozyskiwanie surowca drzewnego w sytuacji, gdy większość drzew to są drzewa suche, a świerki suche i każde inne drzewo suche po 2 latach upada i niestety może doprowadzić do uszczerbku na życiu i zdrowiu". (PAP)

autor: Magdalena Jarco

edytor: Sonia Sobczyk

maja/ son/