Na środowej nadzwyczajnej sesji zwołanej przez prezydenta Słupska Roberta Biedronia, radni przyjęli uchwały, w których zmieniono tegoroczny budżet miasta a także planowane wydatki na dwa kolejne lata.

Biedroń podkreślił podczas sesji, że zmiany uchwał pozwolą w czwartek przedstawicielom samorządu zawrzeć w Sądzie Rejonowym w Słupsku ugodę, która zakończy wieloletni spór pomiędzy miastem a jednym z wykonawców prac przy słupskim aquaparku – firmą Termochem.

Jak przypomniał, w maju ub.r. działający przy Krajowej Izbie Gospodarczej Sąd Arbitrażowy wydał wyrok, w którym uznał, że Słupsk w krótkim czasie powinien wypłacić firmie Termochem ponad 24 miliony zł. Spółka argumentowała swoje żądania głównie dodatkowymi pracami, jakie miała wykonać przy budowie, ale też faktem, że miasto nie wypłaciło spółce kwot należnych podwykonawcom. Z kolei miasto Słupsk żądało od spółki kar umownych za opóźnienie prac.

Jakiś czas temu władze Słupska ogłosiły, że reprezentujący samorząd prawnicy prowadzą negocjacje z Termochemem zmierzające do zawarcia ugody. „Podjęcie działań (starań o ugodę) miało na celu jedno – zminimalizowanie skutków wyroku Sądu Arbitrażowego” – powiedziała w środę wiceprezydent miasta Krystyna Danilecka-Wojewódzka.

Ugoda, którą wypracowali prawnicy zakłada m.in., że strony odstąpią od odsetek, a prawie 5 mln zł ma zostać rozliczone poprzez potrącenie wzajemnych roszczeń samorządu i Termochemu. Ostatecznie miasto Słupsk ma zapłacić firmie za wykonane przez nią dodatkowe prace oraz tytułem należności dla podwykonawców, prawie 13 mln zł, z czego niemal 10 mln zł w tym roku, a resztę – w ratach w dwóch kolejnych latach. W efekcie ugody Termochem obniżył swoje roszczenia związane z dodatkowymi pracami o prawie 3,7 mln zł.

Budowa aquaparku w Słupsku zaczęła się w maju 2011 r.; decyzje w tej sprawie podejmował samorząd poprzedniej kadencji. Obiekt miał kosztować 57,7 mln zł i powstać do czerwca 2012 r. Budowa, na którą samorząd dostał dotację unijną, przedłużała się, a w styczniu 2013 r. wstrzymano ją całkowicie: ratusz zerwał umowę z wykonawcą z powodu opóźnień. Dotąd na inwestycję wydano ok. 56 mln zł. Samorząd Słupska szacuje, że prace zaawansowane są w mniej więcej 75 proc.

Na początku lipca słupska Rada Miasta powoła spółkę z o.o. o nazwie Trzy Fale, która ma zająć się dokończeniem budowy aquaparku. Spółka będzie musiała pozyskać kredyt na te prace. Założono, że realizowane one będą w latach 2017-18 i pochłoną około 24 mln zł, które miasto chce spłacić do 2022 roku.

Spółka ma też prowadzić budowę hali sportowej, którą miasto od dawna planowało postawić w sąsiedztwie parku wodnego i otrzymało na ten cel 12 mln zł z resortu sportu. Po zakończeniu budowy spółka Trzy fale ma zarządzać oddanym do użytku Parkiem Wodnym, a w przyszłości prowadzić także inne miejskie inwestycje o charakterze sportowo-rekreacyjnymi, a - po ich ukończeniu - zarządzać nimi.

Po decyzji Sądu Arbitrażowego nad bardzo zadłużonym Słupskiem zawisła groźba egzekucji komorniczej, co wówczas oznaczało dla samorządu jeszcze poważniejsze kłopoty finansowe. Pełniący od 2014 r. funkcję prezydenta Słupska Robert Biedroń zwrócił się wtedy do ówczesnej premier Ewy Kopacz z prośbą o pomoc. Latem i jesienią ub.r. rząd - z ogólnej rezerwy budżetowej - przyznał Słupskowi w sumie ponad 9 mln zł dofinansowania. Środki te przyznano na budowę obwodnicy Słupska, remont komunalnych mieszkań oraz modernizację budynku teatru. (PAP)