Politycy PO zapowiadają walkę o utrzymanie zakazu stosowania paliw stałych, w tym węgla, do ogrzewania mieszkań i domów. Taką uchwałę sejmik województwa małopolskiego przyjął 25 listopada 2013 r. Dopuszczono jedynie spalanie drewna w domowych kominkach. Przepisy miały dotyczyć nowych budynków, a budynków już istniejących, po pięcioletnim okresie przejściowym - od 1 września 2018 r.

W sierpniu tego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny po rozpatrzeniu skargi dwóch osób, które uważały, że uchwała sejmiku stanowi naruszenie konstytucyjnych zasad równości obywateli i swobody działalności gospodarczej, stwierdził nieważność tej uchwały. Wyrok WSA nie jest prawomocny.

"Nie można zgodzić się z argumentami podawanymi przez sąd. Sejmik, stojąc przed wyborem różnych dóbr: zdrowia i życia mieszkańców z jednej strony, a z drugiej strony możliwości stosowania dowolnych paliw, opowiedział się za zdrowiem i życiem mieszkańców. Uważamy, że w Naczelnym Sądzie Administracyjnym taki argument zostanie przyjęty” – mówił radny sejmiku i przewodniczący małopolskiej PO Grzegorz Lipiec.

Dodał, że podczas głosowania nad uchwałą w sejmiku tylko jedna osoba z klubu radnych PiS opowiedziała się za tym zakazem. „Można domniemywać, że jeśli w wyborach wygra PiS, zakaz zostanie uchylony, a wtedy cofniemy się o wiele lat, jeśli chodzi o czyste powietrze w mieście. Patrzymy na to zero-jedynkowo: albo zostanie utrzymany zakaz wraz z planem osłonowym dla najuboższych albo będzie fałszywa troska o najuboższych, że mogą palić, czym chcą, a tak naprawdę truć siebie i innych” – mówił Lipiec.

Zarząd województwa po otrzymaniu uzasadnienia wyroku WSA może go zaskarżyć do NSA. Do tej pory takie uzasadnienie nie wypłynęło do biura Sejmiku Województwa Małopolskiego.

„Nasze działanie wynika z troski o mieszkańców. Mamy w Krakowie najgorsze powietrze i coś z tym musimy zrobić. Rozpoczętej walki nie należy przerywać, ale iść za ciosem, bo chcemy wygrać ze smogiem” – mówiła kandydatka na prezydenta Krakowa Marta Patena.

Bogusław Kośmider przypomniał, że w Radzie Miasta Krakowa powstała Komisja Ekologii i Ochrony Powietrza, a radni przyjęli uchwałę o programie osłonowym dla osób, dla których koszty ogrzewania mieszkań po zmianie używanego rodzaju paliwa na bardziej ekologiczne, mogą być nie do udźwignięcia.

Miasto pozyskało także z zewnątrz m.in. z Narodowego i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska pieniądze na likwidację palenisk węglowych. „W ciągu najbliższych 2-3 lat będzie to ok. 50 mln zł” - mówił Kośmider. Dodał, że co najmniej 200 mln zł na ten sam cel powinno być dostępne w kolejnych latach z środków unijnych w ramach Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego.

Politycy PO podkreślają, że skuteczna walka ze smogiem wymaga zmian w ustawie o ochronie środowiska.

„Jeżeli zakazu używania paliw stałych nie uda się utrzymać, cały program tzw. likwidacji niskiej emisji będzie bardzo ograniczony, bo nie będzie głównego elementu motywacyjnego. To sprawa kluczowa i warto do niej wrócić w okresie przedwyborczym” – mówił Kośmider.

Kraków jest pierwszym miastem w Polsce, gdzie sejmik województwa uchwalił zakaz stosowania paliw stałych.(PAP)