Przyjęta przez rząd duża nowelizacja prawa budowlanego dzieli projekt budowlany na trzy części: projekt zagospodarowania działki lub terenu, który pokazuje usytuowanie obiektu, układ komunikacyjny, informacje o obszarze oddziaływania (PZT), projekt architektoniczno-budowlany, ktory odzwierciedla układ przestrzenny, projektowane rozwiązania techniczne i materiałowe (PAB) oraz projekt  techniczny (PT).

Ten ostatni, który będzie trzeba złożyć w urzędzie razem z wnioskiem o udzielenie pozwolenia na użytkowanie lub zgłoszeniem zakończenia robót, budzi wiele wątpliwości wśród inżynierów budownictwa. Pojawiły się bowiem pytania, czy skoro może być przedstawiony dopiero po zakończeniu inwestycji, to może stanowić tzw. projekt wykonawczy. Andrzej Falkowski, przewodniczący Komisji Prawno-Regulaminowej  Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa wyjaśnia jednak, że nie. Dodaje też, że tak znaczna zmiana przepisów nie jest okazją do uporządkowania wymagań formalnych jakie towarzyszą weryfikacji projektu budowlanego.

 


Projekt wykonawczy - drogowskaz dla inwestora

Co do zasady projekt budowlany to dokument formalny, ogólny, który wymaga opinii, uzgodnień, pozwoleń - w celu uzyskania pozwolenia na budowę. Projekt wykonawczy jest jego uszczegółowieniem. Dzięki niemu  inwestor wie z jakich materiałów ma być wykonany konkretny element. Zawiera także ważne dane o zbrojeniu czy połączeniach między elementami. W przypadku inwestycji realizowanych ze środków publicznych jego zakres określa rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie szczegółowego zakresu i formy dokumentacji projektowej, specyfikacji technicznych wykonania i odbioru robót budowlanych oraz programu funkcjonalno-użytkowego. Zgodnie z nim projekt wykonawczy powinny uzupełniać i uszczegóławiać projekt budowlany w zakresie i stopniu dokładności niezbędnym do sporządzenia przedmiaru robót, kosztorysu inwestorskiego, przygotowania oferty przez wykonawcę i realizacji robót budowlanych. Po wejściu w życie nowelizacji prawa budowlanego te wymogi, po pewnej modyfikacji, mógłby spełniać projekt techniczny, który ma być składany w urzędzie dopiero po zakończeniu inwestycji z wnioskiem o udzielenie pozwolenia na użytkowanie lub zgłoszeniem zakończenia robót.

Z przedstawionego projektu rozporządzenia w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego nie wynika jednak, że będzie się on pokrywał z projektem wykonawczym – wciąż będzie bardziej ogólny. – Przedstawiony projekt rozporządzenia nie przewiduje, aby projekt techniczny miał być projektem wykonawczym – mówi Andrzej Falkowski. - Zresztą gdyby tak było, to projektodawca zdecydowałby się na równoległą zmianę w prawie zamówień publicznych i przepisach wykonawczych do niego – dodaje. A szkoda, bo można byłoby w prawie budowlanym "zalegalizować" w końcu definicję projektu wykonawczego, dając przez to szansę osobom je sporządzającym do wliczenia swoich prac do praktyki przy nabywaniu uprawnień zawodowych, a inwestorom i wykonawcom realny produkt pozwalający na realizację robót budowlanych.

Zamiast tego projektodawca zdecydował się na trudne do wytłumaczenia rozwiązanie, w którym PT jako odrębna część dokumentacji będzie w zdecydowanej większości się pokrywał z aktualnym projektem architektonicznym-budowlanym, ale także w znacznej części z nowym opracowaniem o tej samej nazwie - uważa Andrzej Falkowski.

Co ma zawierać projekt techniczny

Projekt techniczny ma się składać z części opisowej oraz rysunkowej Część opisowa ma określać m.in. układ konstrukcyjny obiektu budowlanego, rozwiązania konstrukcyjno-materiałowe wewnętrzne i zewnętrzne przegród budowlanych, rozwiązania budowlane i techniczno-instalacyjne, niezbędne warunki do korzystania z obiektu przez osoby niepełnosprawne, rozwiązań zasadniczych elementów wyposażenia budowlano-instalacyjnego,  warunki ochrony, charakterystykę energetyczną budynku. W  części rysunkowej na części zawierającej rzuty wszystkich charakterystycznych poziomów obiektu powinna zostać przedstawiona informacja o powierzchni użytkowej lokali mieszkalnych. Będzie też trzeba przedstawić schemat  podziału obiektu budowlanego na strefy pożarowe wraz z oznaczeniem klas odporności ogniowej elementów budowlanych, stanowiących oddzielenia przeciwpożarowe oraz obudowy dróg ewakuacyjnych, a także układ komunikacji wewnętrznej terenu, sieci i instalacji uzbrojenia terenu, rozwiązania konstrukcyjno-materiałowe przegród zewnętrznych, zasadnicze elementy wyposażenia technicznego.

Czytaj w LEX: Udzielenie zamówienia na roboty dodatkowe nieujęte w projektach wykonawczych i przedmiarach robót >>

 


- W efekcie projekt techniczny będzie opracowaniem podobnym do obecnego projektu architektoniczno-budowlanego.  Co prawda nie będzie trzeba w nim uwzględniać kilku elementów, np. elewacji, informacji o konieczności wykonania pomiarów geodezyjnych przemieszczeń i odkształceń, ale ma on zawierać schemat podziału na strefy pożarowe, układ komunikacji wewnętrznej terenu – podsumowuje Andrzej Falkowski. I dodaje, że do PT będzie trzeba dołączyć te same dokumenty formalne jak do projektu zagospodarowania terenu oraz architektoniczno-budowlanego.

W efekcie jego zdaniem wydzielenie tego opracowania wydaje się nieracjonalne. - Koniec końców  będzie trzeba powielać te same dokumenty we wszystkich trzech częściach projektu - obecnie dołącza się je w jednym wspólnym projekcie. Podobnie powielane będą również rysunki i części opisów w każdej z trzech części projektu. Tak duża nowelizacja prawa budowlanego to dobra okazja do usankcjonowaniu projektu wykonawczego. Inwestorzy i tak go przygotowują, mógłby więc stanowić właśnie projekt techniczny, zwłaszcza że inwestycjach publicznych jest on niezbędny. Jeżeli jednak nie jest to intencją ustawodawcy, to nowe przepisy przynajmniej nie powinny zwiększać zbędnej biurokracji  – podsumowuje Falkowski. A zdaniem PIIB tak będzie.