Akcja "Choinki nadziei", organizowana przez Fundację Ekologiczną ARKA i Lasy Państwowe, odbywa się w całej Polsce już po raz 10. Ma na celu promowanie ekologicznego trybu życia i wspólnego spędzania Bożego Narodzenia, stara się także przypominać o ludziach samotnych i starszych, którzy święta niekoniecznie spędzają w swoim domu.

W tym roku organizatorzy postanowili dodatkowo oświetlić choinki za pomocą energii generowanej siłą ludzkich mięśni. Cztery stojące pośród drzewek rowery wyposażono w prądnice, do których podłączono wiszące na drzewkach lampki świąteczne. Na rowery wsiedli uczniowie warszawskich szkół podstawowych, a także minister środowiska Maciej Grabowski.

Jak tłumaczył PAP Szymon Kułakowski z Fundacji Ekologicznej ARKA, wydarzenie z jednej strony nawiązuje do tradycji świątecznych, z drugiej promuje edukację ekologiczną. "Przy choinkach nadziei odwiedzamy szkoły, organizujemy warsztaty o tym, jak kreatywnie wykorzystywać surowce wtórne i też zachęcamy dzieci, by ozdoby na choinki wykonywały własnoręcznie, w rodzinnym gronie, właśnie z surowców wtórnych" - powiedział. "Zwracamy też uwagę na konsumpcjonizm, który towarzyszy świętom i próbujemy dzieciom pokazać wartość spędzania świąt z rodziną i wykorzystania tego czasu razem, a nie np. w sklepach" - dodał.

W akcji mogą wziąć udział dowolne placówki oświatowe. "Mogą się zgłosić do lokalnego nadleśnictwa, dostaną tam drzewko, a z tym drzewkiem mogą pójść do domu starców, do domu dziecka i przedstawić tam przygotowany wcześniej program artystyczny" - mówiła PAP rzeczniczka Lasów Państwowych Anna Malinowska.

Kilkaset choinek przekazywanych później domom pomocy społecznej i domom dziecka pochodzi z cięć pielęgnacyjnych, więc - jak podkreśliła Malinowska - są pozyskiwane zgodnie ze sztuką ogrodniczą i w żaden sposób ich wycinka nie zagraża gospodarce leśnej. (PAP)