Posłowie Platformy Obywatelskiej Norbert Obrycki i Stanisław Gawłowski pytali o sprawę wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej.

"Dlaczego na podstawie decyzja pana ministra (Jana Szyszko-PAP) dokonywana jest obecnie największa w ciągu ostatnich 30 lat wycinka drzew w Puszczy Białowieskiej. Czy prawdą jest, że dokonuje się tego wbrew licznym opiniom ekspertów ds. środowiska a podstawą do decyzji były względy przede wszystkim ekonomiczne i interes spółki Lasy Państwowe. I czy prawdą jest, że od objęcia teki ministra znacząco zwiększono wycinkę lasów w stosunku do roku poprzedniego w trzech nadleśnictwach Puszczy Białowieskiej. Proszę o podanie o ile procent" - pytał poseł Norbert Obrycki.

Andrzej Konieczny zaznaczył, że "nie jest prawdą, że aktualnie jest prowadzona w Puszczy Białowieskiej największa wycinka drzew w ciągu ostatnich 30 lat".

"Jeżeli nie jest prowadzona a nie jest, więc drugie pytanie o względy ekonomiczne w tej sytuacji staje się nie aktualne. Jak również nie jest prawdą, że po objęciu przez pana ministra (Jana Szyszko-PAP) teki ministra zwiększono wycinkę w stosunku do roku poprzedniego o 40 proc." - wskazał wiceminister Konieczny.

Dodał, że gospodarka leśna w całych lasach państwowych prowadzona jest w oparciu o dokument, który jest przygotowywany przez specjalistyczne firmy. "Tym dokumentem jest Plan Urządzenia Lasu.(...) W chwili obecnej mamy aktualne Plany Urządzenia Lasu dla trzech nadleśnictw; Białowieża, Browsk i Hajnówka. Te plany obowiązują do roku 2021 i nadleśniczowie prowadzą racjonalną gospodarkę leśną w oparciu o zapisy tych planów. Tylko i wyłącznie przeprowadzają czynności, które wynikają z zapisów tych planów" - podkreślił.

Konieczny poinformował, że występuje zagrożenie utrzymania trwałości powierzchni leśnej na terenie trzech nadleśnictw; Białowieża, Browsk i Hajnówka.

"Sytuacja dotyczy szczególnie nadleśnictwa Białowieża gdzie doszło do dramatycznej sytuacji związanej z kornikiem drukarzem z gradacją kornika drukarza, i z degradacją drzewostanów. W związku z tym zgodnie z polskim prawem nadleśniczy złożył wniosek i w tej chwili jest procedowany wniosek o aneks do Planu Urządzenia Lasu. Nadleśnictwa Hajnówka i nadleśnictwo Białowieża mają aktualny plan i postępują zgodnie z planem, więc tutaj pańskie obawy są przedwczesne i w tej chwili nieuzasadnione" - wskazał.

Podkreślił, że resort zbiera informacje na ten temat. "Jesteśmy na etapie zbierania informacji, które docierają do nas z terenu Puszczy Białowieskiej z różnych środowisk, zbieramy materiały, ekspertyzy, różne analizy, ponadto od kilku lat leśnicy dokumentują stan Puszczy (...) a jednym z głównych zadań, które są nałożone na nadleśniczego każdego nadleśnictwa jest utrzymanie trwałości lasu, czyli zapobieganie jego rozpadowi" - zaznaczył Konieczny.

Jak dowiedziała się PAP w resorcie środowiska aneks nie trafił jeszcze do ministerstwa, ale "jest procedowany w podległych instytucjach".

Konflikt między ekologami a leśnikami, co do sposobu i modelu ochrony Puszczy Białowieskiej trwa od lat. W 2011 r. minister środowiska ograniczył limity pozyskania drewna w puszczy, co miało poprawić jej ochronę, decyzje te były podtrzymane w 2012 r.

Dyskusja o Puszczy wybuchła na nowo, kiedy do konsultacji społecznych trafił aneks do Planu Urządzania Lasu (PUL) w nadleśnictwie Białowieża, który przewiduje zwiększenie wycinki. Konsultacje nad tym dokumentem zakończyły się w grudniu ub.r.

Z dokumentu wynika, że Lasy Państwowe chcą pozyskiwać pięć razy więcej drewna w nadleśnictwie Białowieża, niż dotychczas. W obecnym PUL na lata 2012-2021, ten limit wynosi 63,4 tys. metrów sześciennych na 10 lat. Po zmianach, miałoby to być 317,8 tys. metrów sześciennych.

W ub.r. w puszczańskich nadleśnictwach zinwentaryzowano ok. 200 tys. świerków zasiedlonych przez korniki. Łączna masa tego drewna to 260 tys. metrów sześć.(PAP)