Dwudniowe spotkanie przedstawicieli resortów ds. środowiska państw V4 (Czech, Polski, Słowacji i Węgier) poszerzone o ministrów z Bułgarii, Rumunii i Ukrainy odbyło się w Tucznie (woj. zachodniopomorskie).

"Podczas naszego spotkania podpisaliśmy wspólne stanowisko ws. realizacji przez nasze kraje zbliżonej polityki klimatycznej. Łączy nas sporo rzeczy, dlatego że cała Grupa Wyszehradzka obejmująca ten region charakteryzuje się świetną bioróżnorodnością. Nie zniszczyliśmy zasobów przyrodniczych, w związku z tym możemy te zasoby wykorzystywać, a nie płacić za ich odbudowę (...), a zrównoważony rozwój wyraźnie mówi – mamy dokonywać wzrostu gospodarczego z poszanowaniem i racjonalnym użytkowaniem zasobów przyrodniczych oraz poszanowaniem praw człowieka" – powiedział minister środowiska Jan Szyszko.

W czasie rozmów minister podkreślił rolę, jaką umowa paryska powinna odgrywać w kontekście polityki klimatycznej Unii Europejskiej, a zwłaszcza zapewnienia jej efektywności kosztowej i środowiskowej. Zwrócił uwagę, że pochłanianie dwutlenku węgla przez lasy, które zostało zapisane w porozumieniu z Paryża powinno - poprzez odpowiednie rozwiązania legislacyjne - znaleźć odbicie w polityce UE.

"Rozmowa o podziale na sektory ETS i non-ETS na poziomie europejskim jest nie do końca uzasadniona. Redukcje emisji w tych sektorach jesteśmy w stanie osiągnąć za pomocą pochłaniania przez lasy taniej i bardziej efektywnie, a o tym przecież mówi porozumienie paryskie" – podkreślił Szyszko.

Strona polska zadeklarowała ustanowienie systemu dodatkowych działań w leśnictwie: utworzenie leśnych gospodarstw węglowych. System ten bazowałby na działaniach związanych z prowadzoną zrównoważoną gospodarką leśną. W ramach leśnych gospodarstw węglowych zostałyby utworzone dodatkowe wieloletnie programy przebudowy składu gatunkowego drzewostanów oraz programy kształtowania ich struktury wielopiętrowej.

Drugim tematem spotkania była bioróżnorodność. Według Szyszki zachowanie jej jest niezwykle ważne w aspekcie zbliżającego się 13. posiedzenia Konferencji Stron Konwencji o różnorodności biologicznej, które w grudniu tego roku odbędzie się w Meksyku.

Ponadto ministrowie omówili toczący się proces oceny ekosystemów i usług ekosystemowych (planowania w urbanistyce) oraz regionalnego (m.in. w przemyśle wydobywczym, energetyce czy budownictwie).

Vladimir Novak, dyr. generalny sekcji wód resortu środowiska przewodzącej w tym półroczu pracom UE Słowacji ocenił, że spotkanie w Tucznie było kolejnym krokiem we współpracy państw Grupy Wyszehradzkiej w obszarze ochrony środowiska i polityki klimatycznej.

Wiceminister środowiska Bułgarii Bojko Malinow powiedział, że osiągnięto "lepszą koordynację, mocniejszą współpracę, która jest bardzo istotna w dalszych rozmowach na forum Unii Europejskiej". Przyznał, że Bułgaria formalnie nie należy do Grupy Wyszehradzkiej, ale czuje się do niej przynależna.

"Mamy bardzo zbieżne stanowiska i z tego względu dobrze jest razem pracować (...). Komisja Europejska ma twarde stanowisko, jeśli chodzi o politykę klimatyczną. Natomiast my spotykając się w gronie tak dobranych państw rozmawiamy o naszych priorytetach, o naszych interesach, budujemy nasze stanowisko i po prostu je bronimy na forum UE" – wyjaśnił Malinow.

Na zakończenie spotkania w Tucznie jego uczestnicy udali się do pobliskiego lasu, gdzie wraz z uczniami posadzili drzewa mające być zaczątkiem obszaru leśnego dedykowanego porozumieniu paryskiemu – symbolu działań Polski na rzecz ochrony klimatu.

Globalne porozumienie klimatyczne zostało zawarte w Paryżu w grudniu 2015 r. Jego sygnatariusze, w tym Polska, zobowiązali się do działań na rzecz redukcji emisji dwutlenku węgla mającego kluczowy wpływ na ocieplanie się klimatu. Porozumienie ma wejść w życie w 2020. Do tego czasu strony muszą przyjąć stosowne przepisy.

Ministrowie środowiska Polski, Czech, Słowacji i Węgier spotykają się regularnie od maja 1999 roku w ramach posiedzeń Grupy Wyszehradzkiej (V4). Spotkania są organizowane przez kraj sprawujący prezydencję w danym roku. Obecnie Grupie przewodzi Polska. (PAP)