Droga nr 94 to w dużej części dwupasmowa arteria wiodąca m.in. z Bytomia przez Olkusz do Krakowa. To najpopularniejsza droga alternatywna dla płatnej autostrady A4 Katowice-Kraków. Dąbrowa Górnicza w poprzednich latach przygotowała unijny projekt przebudowy całego 11-kilometrowego odcinka dwupasmowej drogi na swym terenie - od granicy z Sosnowcem do granicy ze Sławkowem.

Projekt uwzględnił m.in. odbudowę i remonty wiaduktów oraz kompleksowe odnowienie pozostałej infrastruktury drogi, w tym nawierzchni. Na wszystkich skrzyżowaniach zastosowano nawierzchnię betonową, która lepiej niż standardowe mieszanki asfaltobetonowe znosi obciążenia. Jak mówił podczas piątkowej uroczystości otwarcia prezydent miasta Zbigniew Podraza, na skrzyżowaniach wylano łącznie 62 tys. m sześć. tego materiału.

Wiceminister infrastruktury i rozwoju Adam Zdziebło akcentował m.in., że miasta na prawach powiatu muszą zarządzać wszystkimi przebiegającymi przez nie drogami, ale "Dąbrowa jest jednym z tych, które doskonale sobie z takim zadaniem radzi".

Prace na dąbrowskim odcinku drogi nr 94 ruszyły w maju ub. roku. Rozpoczęły się od jezdni w kierunku Sosnowca i rozbiórki wiaduktów. Najdłuższe z nich, dwie równoległe 217-metrowe konstrukcje nad ul. Białostockiego i Puszkina w dzielnicy Strzemieszyce pierwotnie miały przejść tylko modernizację, ale ich stan okazał się o wiele gorszy niż przypuszczano. Zostały odbudowane niemal od podstaw w niecałe pół roku.

"Staramy się oddawać wszystkie obiekty przed terminem, (...) każdy dzień zwłoki na budowie to koszty" - powiedział PAP Zbigniew Wójcik z firmy Banimex. Jak zaznaczył, nieplanowana wcześniej odbudowa wiaduktu nad ul. Puszkina w terminie wymagała, "by rzucić tam dosyć znaczną rzeszę ludzi".

Prócz odbudowy i modernizacji wiaduktów, a także węzła z drogą 790, cały 11-kilometrowy odcinek drogi w mieście otrzymał nową nawierzchnię (na skrzyżowaniach betonową). Na całej długości drogi wybudowano kanalizację deszczową, ułożono prawie 30 km krawężników i barier linowych. Wykonano pełne oświetlenie w rejonie obiektów i skrzyżowań, sygnalizację świetlną na skrzyżowaniach; wybudowano drogowy system ważenia pojazdów i zainstalowano informację pogodową.

Jak zastrzegli w piątek przedstawiciele władz miasta, drogowcy w najbliższym czasie prowadzić będą jeszcze prace wykończeniowe związane m.in. z zielenią wokół drogi. Kierowcy powinni zwracać uwagę na oznakowanie i mogącą zmieniać się organizację ruchu. Utrudnienia mają być jednak stopniowo likwidowane.

Przebudowa dąbrowskiego odcinka DK94 wiązała się z utrudnieniami - na terenie miasta stale otwarta była tylko jedna jezdnia, na której akurat nie trwały prace. Szeroko zakrojone przedsięwzięcie było jednak w ostatnich latach koniecznością - praktycznie cała droga nr 94 w Dąbrowie Górniczej wymagała modernizacji; w szczególnie złym stanie były jej wiadukty nad drogą nr 790.

Wykonawcą prac było konsorcjum firm Banimex z Będzina i Drog-Bud spod Częstochowy, które w przetargu zaoferowało cenę 165,8 mln zł brutto. Potem koszt ten wzrósł ze względu na konieczność odbudowy wiaduktów w dzielnicy Strzemieszyce (udało się go skompensować m.in. zwiększeniem dofinansowania UE z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko).

Ostatecznie wartość inwestycji przekroczyła 244 mln zł. Gmina pozyskała na nią prawie 205,7 mln zł środków unijnych. Z budżetu na to zadanie przeznaczono 38,66 mln zł. Pierwotna wartość unijnego projektu przebudowy DK-94 (potem zwiększonego) opiewała na ponad 180 mln zł – przy dofinansowaniu UE ponad 153,8 mln zł. Jako wkład własny miasta posłużyła część kredytu na 100 mln zł zaciągniętego w Europejskim Banku Inwestycyjnym.

Władze Dąbrowy Górniczej akcentują, że przebudowa drogi nr 94 w mieście była największą tam drogową inwestycją od czasu budowy tzw. gierkówki (połączenie Górnego Śląska z Warszawą, wiodące obecnie odcinkami dróg nr 1 i 8). Chodzi o odcinek będący tzw. Wschodnią Obwodnicą GOP, który zbudowano w latach 1978-1983.

To już druga zakończona ostatnio podobnej skali miejska inwestycja w woj. śląskim. Od niedawna można jeździć zmodernizowaną drogą krajową nr 1 w Tychach. Ostateczny koszt tej przebudowy – również wspartej środkami UE – sięgnął łącznie ok. 190 mln zł.( PAP)