O dotacje wojewódzkiego konserwatora zabytków może wystąpić każdy właściciel obiektu zabytkowego – inwestor prywatny, firma, stowarzyszenie, samorząd. Jak powiedziała PAP wojewódzka konserwator zabytków w Opolu Iwona Solisz, w ub. roku wniosków o takie dotacje wpłynęło sto. Zakładały one przeprowadzenie - z pomocą tego dofinansowania - prac za ok. 10 mln zł. Wnioski opiewały na łącznie ponad 5 mln zł. „Tyle musiałabym mieć, by spełnić w 2014 roku oczekiwania właścicieli obiektów zabytkowych, którzy wykonują przy nich prace. A miałam 500 tys. zł” – mówiła Solisz.

W tym roku pula pieniędzy na ten cel będzie najpewniej podobna, a wnioski – które można składać do 28 lutego – już zaczynają spływać. Ubiegłoroczny budżet opolskiego konserwatora przeznaczony na działania dot. prac w obiektach zabytkowych wyniósł ok. miliona zł. Były w nim m.in. pieniądze na wspomniane dotacje, na remont zastępczy czy prace badawcze i dokumentacyjne.

Z puli na prace dokumentacyjne przeprowadzono m.in. kolejny etap inwentaryzacji fotograficznej polichromii znajdujących się w kościołach na tzw. Szlaku Brzeskich Polichromii w okolicach Brzegu oraz Nysy. Inwentaryzacja trwa od 2012 r. Wykonuje się ją tzw. metodą fotogrametrii. W ub. roku zinwentaryzowano polichromie w kościele w Pogorzeli. W poprzednich latach także w Brzegu, Krzyżowicach oraz w XIII-wiecznym kościele w Hajdukach Nyskich, gdzie w 2012 roku odkryto nieznane polichromie gotyckie o intensywnej, pierwotnej kolorystyce. Inwentaryzację na szlaku polichromii zarządzono dlatego, że poprzednia dokumentacja fotograficzna pochodzi z lat 60., 70. i 80-tych ub. wieku i jest czarno-biała.

Z puli środków na dokumentację prowadzono także badania architektoniczne cennego, ale zniszczonego zamku Oppersdorffów w Głogówku, znanego z pobytu w nim króla Jana Kazimierza i Ludwika van Beethovena. Mają pomóc np. wskazać, jaki był układ pomieszczeń, dekoracja czy kolorystyka. „To wiedza bezcenna, konieczna na etapie przyszłych prac projektowych. Pozwoli ustrzec się błędów i zachować lub wyeksponować najciekawsze elementy zamku” – mówiła PAP Solisz.
Gm. Głogówek odzyskała zamek po sądowym sporze w 2013 r. i dzięki półmilionowej dotacji z ministerstwa kultury rozpoczęła remont dachu. W tym roku również wystąpiła o środki ministerialne na kontynuację prac. Wojewódzka konserwator zaznaczyła, że stan zamku jest obecnie stabilny, ale „z miejscowymi poważnymi zagrożeniami” - np. w kaplicy, gdzie są problemy konstrukcyjne, niszczeją cenne polichromie, a drewniane elementy skrzydła wschodniego zaatakował grzyb. „Potrzebne są jak najszybsze działania, by go wyeliminować. Powinny być wykonane w tym roku” – podkreśliła Solisz.

Opolska konserwator zabytków udzieliła w ub. roku łącznie 33 dotacji na sto złożonych wniosków. Podzieliła w ten sposób pulę niespełna 487 tys. zł. Jedną z większych dotacji (40 tys. zł) dostała także gm. Głogówek - na pałac w Kazimierzu odzyskany od poprzednich właścicieli. „Dzięki tej dotacji w obiekcie udało się wykonać remont dachu” – podała Solisz.

Ok. 30 tys. zł przyznano też w ub. roku parafii z Zagwiździa, gdzie w ostatnich latach – dzięki podobnemu wsparciu konserwatora – odrestaurowano kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Solisz podkreślała, że obecnie świątynia jest prawdziwą „architektoniczną perłą”. Szczególnie warta uwagi jest przywrócona w nim pierwotna kolorystyka wnętrz. „Jest zaskakująca, bo kościół pomalowany został w intensywnych, ciemnych barwach - borda, ultramaryny, intensywnej zieleni ze złoceniami. Ma charakter nawiązujący wręcz do sztuki Bizancjum” – opowiadała konserwator. Podkreśliła, że była to kolorystyka oryginalnie zaprojektowana w 1921 r., zniszczona w dużym stopniu w czasach PRL, a przywrócona obecnie.

„Czasem nasze wsparcie wynosi np. 1,5 tys. złotych, jak dotacja przyznana w ub. roku wspólnocie mieszkaniowej w Brzegu. Ale dzięki niej i środkom własnym wspólnoty w tzw. starych koszarach przeprowadzono niezbędne badania i już wydaliśmy pozwolenie na prowadzenie prac” – zaznaczyła Solisz.
Dotację w wysokości 15 tys. zł otrzymał też np. prywatny właściciel pałacu w Wysokiej. Wykonał za nią remont zabezpieczający konstrukcję ścian. „Kilka lat temu pałac ten był niemal skazany na ruinę i zapomnienie. Śmiało można mówić, że jego obecny właściciel ten obiekt uratował” – podkreśliła konserwator.

Z kolei właściciel pałacu w Zębowicach zniknął i aby ocalić zrujnowany już obiekt trzeba było ustalić sądownie kuratora, by ten mógł odbierać pisma od konserwatora w zastępstwie za właściciela. To procedura niezbędna, by podjąć interwencję w niszczejącym obiekcie. Solisz podkreśliła, że udało się ją przeprowadzić dzięki współpracy z gminą Zębowice. Dzięki temu w ub. roku w pałacu przeprowadzono remont zastępczy za ponad 100 tys. zł. Obiekt m.in. zadaszono i przeprowadzono prace przy konstrukcji ścian. „Jest jeszcze niestety kilka innych zabytków wymagających takich niemal natychmiastowych prac, ale nie możemy ich podjąć, bo np. nie można odnaleźć właściciela i nie ma ustanowionego kuratora” – mówiła.
Zaznaczyła, że nadzieja na uratowanie od upadku pojawiła się pod koniec roku w przypadku zamku w Łące Prudnickiej. Po kilku latach jego właściciel wrócił z USA i odebrał korespondencję od konserwatora. To umożliwiło np. skontrolowanie obiektu. Jego stan jest już bardzo zły.

Zdaniem Solisz niezbyt optymistycznie przedstawia się też sytuacja późnorenesansowego zamku w Niemodlinie, gdzie Jan Jakub Kolski kręcił film „Jasminum”. Włoski hrabia kupił zabytek na początku ub. roku, a niedawno zadeklarował, że chce go zwrócić gminie za cenę spłaty 1,6 mln zł długu, jaki na nim ciąży. To jednak przekracza możliwości finansowe gminy. „Obiekt jest w stanie stabilnym, ale dla każdego zabytku najgorszą z możliwych sytuacji jest brak funkcji i użytkownika” – zaznaczyła konserwator.


Za najważniejszą zakończoną w ub. roku inwestycję Solisz uznała remont Wieży Piastowskiej w Opolu. Wykonano go w 2013 roku, a wnętrza wyposażono w roku 2014. Inwestycja kosztowała w sumie 3,8 mln zł. Wieża znalazła się wśród ubiegłorocznych laureatów ministerialnego konkursu „Zabytek zadbany”.

Na ten rok opolska konserwator planuje wsparcie kolejnych inwestycji dotacjami. Na ten cel najpewniej znów będzie ok. 500 tys. zł. Planuje także ogłosić konkurs dla stowarzyszeń i organizacji zajmujących się ochroną zabytków i dziedzictwem kulturowym na działania służące popularyzacji ochrony zabytków – np. publikacje, wydarzenia, imprezy, warsztaty.

W woj. opolskim do rejestru zabytków wpisanych jest ponad 3 tys. obiektów. (PAP)