Jak powiedział PAP szef serwisu nieruchomości Domy.pl Marcin Drogomirecki, liczba osób poszukujących mieszkania na rynku wtórnym wzrosła we wrześniu br. o 10 proc. wobec czerwca br. "W większości przypadków dotyczy to największych aglomeracji, w tym m.in. Warszawy, Wrocławia, Gdańska, Krakowa i Poznania, a w mniejszym stopniu miast o słabszym rynku pracy" - podkreślił.

Drogomirecki powiedział, że klienci szukają głównie mieszkań tańszych, na kredyt, a sprzyja temu niskie oprocentowanie. "Od 2014 roku wejdą w życie nowe przepisy, które będą wymagały od osób chcących zaciągnąć kredyt hipoteczny 5-procentowego wkładu własnego" - powiedział.

W opinii szefa serwisu nieruchomości Domy.pl widać pierwsze symptomy poprawy w polskiej gospodarce. "Kryzys powoli odchodzi w niepamięć. Jednak Polacy muszą poczuć, że mają pewność zatrudnienia, ich zarobki są stabilne, a nawet rosną. Dopiero wtedy będą decydować się na zaciąganie w bankach dużych zobowiązań" - ocenił.

Jego zdaniem, rządowy program "Mieszkanie dla Młodych", który ma ruszyć od stycznia 2014 r., może mieć niewielki wpływ na wtórny rynek mieszkań. Ponieważ, jak wskazał, wprowadza on ograniczenia wiekowe czy cenowe. "Czy MdM doprowadzi do dodatkowego spadku cen lokali z drugiej ręki, czy do odpływu klientów z tego rynku? Na razie to wielka niewiadoma" - powiedział. Drogomirecki nie spodziewa się jednak, że MdM wywoła istotne zmiany na rynku, ponieważ mieszkania, które będą spełniać limity cenowe - w jego ocenie - stanowią śladową liczbę w całej puli, oferowanej przez deweloperów.

Według analityka Home Broker, eksperta rynku nieruchomości Marcina Krasonia, po wejściu w życie programu MdM, który wspiera tylko rynek pierwotny, rynek wtórny może mieć poważne problemy w niektórych miejscowościach. Chodzi o te miasta, w których dostępność do programu będzie duża.

Krasoń spodziewa się spadku cen używanych mieszkań w przyszłym roku."Będziemy mieli dużą konkurencję ze strony rynku pierwotnego, stymulowanego przez program MdM" - powiedział. Ekspert szacuje, że spadek ten może wynieść w niektórych aglomeracjach od 5 do 10 proc.

"Najtrudniej będą sprzedawały się mieszkania z wielkiej płyty, które z roku na rok są w coraz gorszym stanie" - powiedział. Zaznaczył jednak, że będzie to zależało od ich lokalizacji. "W Warszawie bardzo szybko rozwija się Wola i Praga, ze względu na budowę drugiej nitki metra. Mieszkania w okolicy metra są wysoko cenione - na przykład wielka płyta na Ursynowie" - dodał.

Program MdM ma ruszyć od stycznia 2014 r. Teraz ustawa czeka na podpis prezydenta. Jej celem jest wsparcie osób do 35. roku życia w zakupie pierwszego nowego mieszkania. O dopłatę będą mogły ubiegać się też osoby, które kupią od dewelopera lub zbudują dom jednorodzinny. Pomoc państwa ma polegać na dofinansowaniu wkładu własnego oraz spłacie części kredytu.

Zgodnie z przyjętą pod koniec września przez Sejm ustawą rodzina bezdzietna i singiel dostaną od państwa 10 proc. ceny mieszkania. Jeśli rodzina lub osoba samotna ma potomstwo, dofinansowanie wyniesie 15 proc. Jeżeli w ciągu pięciu lat od zakupu lokalu urodzi się trzecie bądź kolejne dziecko - można będzie liczyć na dodatkowe 5 proc. Dopłatą ma być objęte maksymalnie 50 m kw. mieszkania lub domu o powierzchni odpowiednio do: 75 m kw. i 100 m kw. (PAP)

dol/ mki/