Także niewiele szpitali powiatowych podpisało do tej pory podobne umowy. Ich dyrektorzy tłumaczą, że ubezpieczenia od zdarzeń medycznych są dla nich zbyt dużym, dodatkowym obciążeniem finansowym. Nie ukrywają też, że czekają na nowelizację ustawy o działalności leczniczej i przesunięcie obowiązku ubezpieczenia z 1 lipca 2012 r. na 1 stycznia 2014 r.

Niewielki szpital powiatowy w Turku musiałby zapłacić za roczne ubezpieczenie około 380 tys. zł. „Ubezpieczyciele wyliczają stawki według swoich metod. Szkody w szpitalu są małe, a stawki za ubezpieczenie zbyt wysokie” – powiedział PAP dyrektor placówki Bogdan Kawka.

Podobne opinie PAP usłyszała w szpitalach m.in. w Kępnie, Jarocinie, Wolsztynie, Krotoszynie, Ostrzeszowie.

Rzecznik prasowy Pleszewskiego Centrum Medycznego w Pleszewie Ireneusz Praczyk powiedział, że rozpoczęły się wprawdzie procedury zmierzające do zawarcia umowy ubezpieczeniowej, ale proponowane warunki ubezpieczenia „jak na razie są nie do zaakceptowania”.

Ubezpieczenie od zdarzeń medycznych podpisał już na początku roku szpital w Ostrowie Wielkopolskim. „Tajemnica handlowa nie pozwala nam ujawnić kwoty za ubezpieczenie, ale mieści się ona w przedziale od 300 do 700 tys. zł” – powiedział PAP rzecznik starostwa Janusz Grzesiak.

Szpital w Chodzieży zdecydował się na ubezpieczenie, ale stawka jest zbyt wysoka i zamierza renegocjować umowę. Wśród nielicznych placówek, które wykupiły ubezpieczenie, jest szpital w Gnieźnie.(PAP)

zak/ bno/