58-letnia kobieta, u której przeszczepiono w grudniu płuco opuściła szpital - poinformował w poniedziałek PAP prof. Tomasz Grodzki, dyrektor szczecińskiego szpitala, w którym wykonano zabieg. To drugi w Polsce - po Zabrzu - ośrodek, w którym wykonuje się takie przeszczepy.

Pacjentka, której przeszczepiono płuco 21 grudnia 2011 r. opuściła szpital w Szczecinie-Zdunowie i udała się na dalszą rehabilitację. Przeszczepiony narząd jak dotychczas funkcjonuje prawidłowo, co pozwala chorej na prowadzenie normalnego trybu życia - poinformował prof. Grodzki, który był także szefem zespołu wykonującego zabieg.

Kilkudziesięcioosobowy zespół specjalistów ze szpitala w szczecińskim Zdunowie wykonał operacje u mieszkanki Zachodniopomorskiego, cierpiącej na skrajną rozedmę płuc.

Na Pomorzu Zachodnim na przeszczep płuc czeka pięć osób.

Dotychczas w Zabrzu, w Śląskim Centrum Chorób Serca wykonano ok. 60 przeszczepów płuc u chorych, których płuca w wyniku różnych schorzeń były nieodwracalnie uszkodzone. Operacje takie wykonywane są w Zabrzu od ok. 10 lat.

Transplantacja płuc należy do najtrudniejszych. Płuca są w stałym kontakcie ze środowiskiem zewnętrznym, dlatego są bardzo narażone na infekcje. Mimo ryzyka liczba przeszczepów płuc nie spada, bo dla ciężko chorych nie ma innych opcji terapeutycznych, jak w przypadku serca - kiedy można np. wydłużyć leczenie farmakologiczne.

Ze statystyk wynika, że w światowych ośrodkach trzy miesiące po operacji transplantacji płuc przeżywa około 80 proc. pacjentów. Pięć lat przeżywa ponad połowa pacjentów po przeszczepie. (PAP)

epr/ ls/