Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Pacjenci protestują pod Pałacem Prezydenckim: "Nie chcemy umierać w kolejkach"

W piątek, w trakcie trwania szczytu medycznego w Pałacu Prezydenckim, pod budynkiem odbywa się pikieta pacjentów. - Przywrócenie limitów proponowane przez Ministerstwo Zdrowia, jako jednego z elementów planu oszczędnościowego NFZ, to prosta droga do katastrofy w diagnostyce nowotworów – uważa Onkofundacja Alivia. Tymczasem badania obrazowe są fundamentem diagnostyki onkologicznej. Im dłużej się na nią czeka, tym gorzej dla pacjenta.

zdrowie lekarz stetoskop
Źródło: iStock

- Rząd planuje ponowne wprowadzenie limitów m.in. na badania obrazowe finansowane przez NFZ – w tym rezonans magnetyczny i tomografię komputerową. Dla pacjentów, zwłaszcza tych w trakcie diagnostyki, decyzja ta może mieć dramatyczne skutki. Rak nie poczeka, a system już dziś nie jest w stanie zapewnić terminowych badań. Wprowadzenie limitów cofnie nas do czasów rekordowych kolejek sprzed 2018 roku – pisze Onkofundacja Alivia. W ramach projektu Alivia Onkoskaner od 2014 roku monitoruje czas oczekiwania na badania obrazowe w blisko 800 placówkach medycznych w Polsce. Informacje o dostępności terminów pozyskuje metodą tajemniczego pacjenta, co pozwala dokładnie sprawdzić realny czas oczekiwania dla osób korzystających ze świadczeń finansowanych przez NFZ.

W trybie pilnym nie wcześniej niż za dwa miesiące

Jak wskazuje fundacja, najnowsze dane pokazują, że obecnie średni czas oczekiwania na badanie rezonansem magnetycznym w Polsce to 89 dni w trybie normalnym i 65 w trybie pilnym. Na badanie tomografią komputerową czeka się średnio 46 dni w trybie normalnym i 33 w trybie pilnym. - To długo, ale w marcu 2018 roku, przed uwolnieniem limitów finansowania pacjenci czekali średnio aż 201 dni na rezonans magnetyczny i 73 dni na tomografię komputerową. Teraz ta sytuacja może się powtórzyć – przypomina fundacja.

- Pacjenci nie mogą być zakładnikami decyzji administracyjnych i problemów finansowych NFZ. Każdy dzień opóźnienia diagnostyki to realne zagrożenie dla życia – zwłaszcza dla pacjentów onkologicznych. Jeśli limity wrócą, cofniemy się o lata, a wielu chorych straci szansę na skuteczne leczenie – komentuje Aleksandra Ciompała, koordynatorka ds. programów pomocowych w Onkofundacji Alivia.

Fundacja wskazuje, że nawet dziś, gdy limitów nie ma, wielu pacjentów ma ograniczony dostęp do kluczowych badań diagnostycznych. I podaje przykłady: w Centrum Medycznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego na badanie rezonansem magnetycznym nie ma wolnych terminów do końca czerwca 2026 w trybie stabilnym i pilnym, a pacjenci są informowani, że nie wiadomo, czy placówka będzie miała kontrakt z NFZ w przyszłym roku. Podobna sytuacja jest w Szpitalu Bródnowskim w Warszawie. W placówce Bonus-Diagnosta w Bydgoszczy nie ma już zapisów na rezonans do końca kwietnia przyszłego roku, na CITO natomiast terminy są dostępne za 106 dni.

- Nie możemy dopuścić do tego, aby pacjenci ponosili konsekwencje decyzji politycznych, które doprowadziły do obecnej sytuacji. W ostatnich latach, mimo ostrzeżeń ekspertów, decydenci zapewniali, że sytuacja finansowa NFZ jest pod kontrolą. Nie była i nie podjęto odpowiednich działań we właściwym czasie. Obywatele nie mogą ponosić konsekwencji nieodpowiedzialnej polityki i mają prawo do bezpieczeństwa zdrowotnego. Nie chcemy umierać w kolejkach – mówi Joanna Frątczak-Kazana z Fundacji Alivia.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej