Jak poinformował PAP w piątek komisarz Janusz Jończyk z zespołu prasowego śląskiej policji, podejrzani mają od 36 do 70 lat. Większość z tych osób pochodzi z Częstochowy, jeden z zatrzymanych mieszka w Jastrzębiu Zdroju.

,,Chodzi o lewe zaświadczenia lekarskie, zwolnienia L-4. Lekarze - chirurg i psychiatra - przyjmowali pacjentów w prywatnych gabinetach na terenie Częstochowy, a za lewe zwolnienia brali łapówki w wysokości 150 zł" - wyjaśnił Jończyk.

Pozostałe cztery osoby to pośrednicy, którzy kierowali zainteresowanych nielegalnymi zwolnieniami do wypisujących je lekarzy. Czasem pośredniczyli również w przekazywaniu łapówek, czerpiąc z tego własne zyski.

Jednej z tych osób - 46-letniemu mężczyźnie - udowodniono też, że powołując się na kontakty w częstochowskim sądzie, wziął pieniądze za załatwienie konkretnego orzeczenia. Policjanci nie poinformowali, czy takie orzeczenie ostatecznie zapadło.

Łącznie wszyscy zatrzymani usłyszeli 43 zarzuty wręczania i przyjmowania łapówek. Jedna z tych osób została aresztowana, pozostałe wpłaciły kaucje po 3 tys. zł i zostały objęte policyjnym dozorem. Zabezpieczono też należące do zatrzymanych rzeczy, m. in. samochody.

Jończyk zaznaczył, że to wstępny etap śledztwa w tej sprawie. Prowadzi je Prokuratura Okręgowa w Częstochowie. Za przestępstwa korupcyjne może grozić kara do 10 lat więzienia.(PAP)

mtb/ bno/