Sąd nadał wtorkowemu wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności.

Specjalistyczny Szpital Wojewódzki w Olsztynie wysądził kwotę nieco przekraczającą 5,5 mln zł za tzw. nadlimity wypracowane w 2013 roku. Są to pieniądze za leczenie pacjentów, w przypadku których nie można było zwlekać z pomocą medyczną (np. po zawałach serca, czy udarach).

Czytaj: Poznań: szpital wygrał z NFZ 13 mln zł za nadwykonania >>>

W sumie jednak w 2013 roku szpital ten wypracował nadlimity na kwotę 9,9 mln zł. NFZ analizując dokumentację medyczną "ponadlimitowych pacjentów" doszedł do wniosku, że nie wszyscy z nich wymagali pilnego leczenia. Zeznająca we wtorek przed sądem pracownica NFZ przyznała, że do takich zabiegów należała między innymi operacja biodra, na którą pacjent czekał 2 lata.
- W takiej sytuacji być może mógł poczekać jeszcze 2-3 miesiące do nowego okresu rozliczeniowego - przyznała.

Sąd zakończył spór szpitala z NFZ po tym, jak prawnik reprezentująca szpital oświadczyła, że jej placówka uznaje powództwo na 5,5 mln zł i zrzeka się dochodzenia od NFZ kwoty 4,4 mln zł (cofnięto w tym zakresie powództwo).

Sędzia Juliusz Ciejek powiedział, że sąd jest związany uznaniem powództwa. Wygłaszając jednak krótkie uzasadnienie wyroku zauważył, że szpital z jednej strony jest związany pieniędzmi i kontraktem z NFZ, z drugiej zaś jest zobowiązany do leczenia pacjentów.
- Jeśli odmówi choremu pomocy lub pomoc ta będzie spóźniona szpital naraża się na procesy odszkodowawcze, czy wypłatę renty - przyznał sędzia. Dodał, że inna strona medalu jest taka, że NFZ dysponuje ograniczoną kwotą, którą może przeznaczyć dla konkretnego szpitala. - I tak ten system opieki zdrowotnej w naszym kraju wygląda- dodał.

 

Szpital wojewódzki w Olsztynie jest jedną z największych lecznic w regionie. Ma 470 łóżek, rocznie jest tu hospitalizowanych 21 tysięcyosób, a kilkanaście tysięcy kolejnych korzysta z pomocy poradni specjalistycznych działających przy szpitalu. (pap)