Sejm znowelizował tę ustawę w czwartek.

Spośród szpitali, których podmiotem tworzącym jest urząd marszałkowski, umowy na dodatkowe ubezpieczenie od zdarzeń medycznych zawarły nieliczne, m.in. Centrum Onkologii w Bydgoszczy i Wojewódzki Ośrodek Lecznictwa Psychiatrycznego w Toruniu.

"Uważam, że nie ma sensu spieszyć się zawieraniem takich umów, gdy obowiązek posiadania ubezpieczenia od zdarzeń medycznych zostanie odłożony do 2014 r. Oczywiście szpitale samodzielnie podejmują decyzję, a my niczego im nie narzucamy" - powiedział PAP Piotr Kryn, dyrektor Departamentu Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu.

Ubezpieczenie od zdarzeń medycznych ma Regionalny Szpital im. dra Władysława Biegańskiego w Grudziądzu, którego podmiotem tworzącym jest miasto Grudziądz. Zastępca dyrektora ds. finansowych Anna Wiśniewska poinformowała, że koszt ubezpieczenia wyniósł ponad 0,5 miliona złotych.

Podobnie postąpił Szpital Powiatowy im. Ludwika Błażka w Inowrocławiu. Zastępca dyrektora ds. ekonomiczno-finansowych i główna księgowa Ludmiła Starchanowska podała, że ubezpieczenie kosztowało 460 tys. zł.

Lecznice należące do Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu - Szpital Uniwersytecki nr 1 im. Antoniego Jurasza i Szpital Uniwersytecki nr 2 im. dra Jana Biziela, mieszczące się w Bydgoszczy, nie zawarły ubezpieczeń od zdarzeń medycznych ze względu na bardzo wysokie koszty, licząc na nowelizację przepisów.

Rzecznik szpitala im. Jurasza Marta Laska podkreśliła, że ubezpieczyciele żądają 1-1,2 tysiąca złotych od łóżka, a w placówce jest około 850 łóżek. Z kolei rzecznik szpitala im. Biziela Kamila Wicińska poinformowała, że lecznica nawet ogłosiła przetarg na dodatkowe ubezpieczenie. Zgłosiła się jedna firma, a jej oferta sięgająca ok. 0,5 miliona złotych była zbyt wysoka.

Wśród placówek, które nie zdecydowały się na ubezpieczenie od zdarzeń medycznych, są też m.in. NZOZ Nowy Szpital w Wąbrzeźnie, Szpital Powiatowy sp. z o.o. w Aleksandrowie Kujawskim. (PAP)

rau/ malk/ gma/