Wśród zabitych jest siedmiu studentów i jeden wykładowca; tożsamości dziewiątej ofiary nie udało się jeszcze ustalić.

Trwa akcja ratunkowa, którą utrudniają zwały śniegu, padający deszcz ze śniegiem i oblodzone drogi.

Zawalił się dach budynku znajdującego się w obrębie kompleksu turystycznego, gdzie odbywał się koncert powitalny dla studentów pierwszego roku. Ponad 560 studentów z Instytutu Języków Obcych Uniwersytetu w Busan (drugie, po Seulu, największe miasto w Korei Płd.) brało udział w uroczystości, zorganizowanej w mieście Gyeongju, które jest popularnym kurortem.

Wielu studentom, którzy znaleźli się w zawalonym budynku udało się stamtąd wydostać o własnych siłach. Początkowo ekipy ratownicze oceniały, że uwięzionych pod gruzami jest około 50 osób.

Strażacy przygotowują ciężki sprzęt, by dotrzeć do tych, którym nie udało się wydostać. Na razie wszystko wskazuje na to, że dach zawalił się pod nadmiarem śniegu, ale lokalne władze poinformowały, że podjęte zostanie w tej sprawie specjalne dochodzenie. W ciągu ostatnich tygodni w całym regionie utrzymywały się wyjątkowo silne opady śniegu. (PAP)