Miejski konserwator zabytków nakazał, w terminie czternastu dni od otrzymania decyzji, doprowadzić kamienicę do poprzedniego stanu poprzez usunięcie samowolnie umieszczonych reklam wieloformatowych. Kamica była bowiem objęta ochroną konserwatorską ze względu na usytuowanie na obszarze historycznego układu urbanistycznego, wpisanego do rejestru zabytków nieruchomych już w 1971 r.  Organ wskazał, że inwestor nie uzyskał zgody na umieszczenie reklamy. Ten zaś tłumaczył, że miasto zezwoliło na reklamy, o czym miały świadczyć dwie decyzje. Pierwsza z sierpnia 1994 r. udzielająca pozwolenia na montaż konstrukcji paneli informacyjno-reklamowych oraz druga, ze stycznia 1997 r. dotyczącą udzielenia pozwolenia na wykonanie robót budowlanych polegających na umieszczeniu reklamy na elewacji budynku. Konserwator jednak podkreślił, że reklamy nie zostały z nim uzgodnione, więc ich montaż nastąpił samowolnie. Inwestor wniósł odwołanie. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego wydłużył termin do wykonania nakazanych przez organ czynności, w pozostałym zakresie decyzja została jednak utrzymana w mocy.

 


Sąd administracyjny po stronie konserwatora

Inwestor wniósł skargę, więc sprawą zajął się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Uznał on, że stan faktyczny wypełniał dyspozycję art. 45 ust. 1 ustawy o ochronie zabytków i piece nad zabytkami. Zgodnie z którym, organ był zobowiązany do wydania decyzji nakazującej przywrócenie zabytku do poprzedniego stanu. Sąd podkreślił, że umieszczenie reklam wielkoformatowych na terenie układu urbanistycznego wymagało uzyskania uprzedniego pozwolenia konserwatora zabytków, na co wskazuje treść art. 36 ust. 1 pkt 11 ustawy. Ich zamontowanie wypływało negatywnie na zabytkowy układ urbanistyczny i zaburzało ukształtowany układ przestrzenny. Ponadto funkcja reklamowa prowadziła do zmiany wyglądu zabytku. Mając powyższe na uwadze, WSA oddalił skargę. Inwestor jednak nie poddał się i wniósł skargę kasacyjną.

Czytaj także: WSA: Krótkie uzasadnienie wpisu do ewidencji tylko dla oczywistych zabytków >>>

Pozwolenie konserwatora były konieczne

Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że przedstawiane przez inwestora decyzje organów architektoniczno-budowlanych z lat dziewięćdziesiątych, nie były pozwoleniami konserwatorskimi. Ponadto wbrew twierdzeniom skarżącego, pozwolenia konserwatorskie były potrzebne, ponieważ decyzje o pozwoleniu na budowę nie były wystarczające do zamieszczenia reklamy na elewacji budynku. Sąd podkreślił, że także w latach dziewięćdziesiątych, do wydania pozwolenia na budowę, konieczne było uprzednie uzyskanie wymaganego przepisami szczególnymi porozumienia, zgody lub pozwolenia innych organów administracji państwowej (art. 31 ust. 1 ustawy z 24 października 1974 r.). Takim przepisem szczególnym był art. 27 ustawy z 15 lutego 1962 r. o ochronie dóbr kultury. Zgodnie z którym, bez zezwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków nie wolno było można zabytków przerabiać i zabudowywać. Rozstrzygnięcie organu było też konieczne przy robotach mogących przyczynić się do zeszpecenia otoczenia zabytku nieruchomego lub widoku na ten zabytek. Takich decyzji nie wydano, co zostało potwierdzone przez organy konserwatorskie. Podważenie tych ustaleń wymagało inicjatywy inwestora, jednakże z jego twierdzeń nie wynikało by miał on wiedzę i przekonanie o ich istnieniu.

Zobacz procedurę w LEX: Uchylenie decyzji lub postanowienia z powodu naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy >

 


Inwestor musi ponieść konsekwencje

NSA podkreślił, że ramach układu urbanistycznego i zespołu budowlanego, ochronie konserwatorskiej podlega historyczne rozplanowanie oraz kompozycja przestrzenna zespołu, relacje pomiędzy powierzchnią zabudowaną oraz zielenią, gabaryty budowli, a także wygląd ich elewacji. Dlatego też realizacja reklam wielkoformatowych wymagała pozwolenia konserwatora zabytków. Inwestor takiej zgody nie uzyskał, więc konieczne było zastosowanie sankcji z art. 45 ust. 1 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Dlatego też słusznie został on zobowiązany do doprowadzenia zabytku do poprzedniego stanu poprzez usunięcie przedmiotowych nośników reklamowych. W świetle powyższego, NSA oddalił skargę kasacyjną.

Wyrok NSA z 8 grudnia 2020 r., sygn. akt II OSK 1864/18