Woszczyk podkreślił, że firma tak projektuje swoje inwestycje, by spełniały one coraz bardziej ambitne cele polityki klimatycznej. Zwrócił uwagę, że pozytywną rzeczą jest prawo do częściowo darmowych uprawnień emisji CO2. "Co działa in plus, jeśli chodzi o cenę opłacalności takich inwestycji” – zaznaczył.

Prezes PGE zwrócił uwagę, że w zdecydowanej mierze to rynek będzie decydował o cenie energii, a nie koniecznie pakiet energetyczno-klimatyczny. Woszczyk podkreślił jednak, że w Europie należy powrócić do dyskusji nt. taniej energii, która stałaby się fundamentem konkurencyjności produktów i usług powstających na naszym kontynencie.

W podobnym tonie wypowiedziała się Małgorzata Łącka, dyrektor departamentu regulacji i funduszy zewnętrznych Tauron PE. "Powinniśmy skonfrontować się z tym, co się dzieje na świecie, jakie są ceny energii w Chinach, USA i z kim tak naprawdę konkurujemy” – powiedziała. Dodała, że firmy energetyczne dostosują się do zmian, ale podstawowym pytaniem jest: jakim kosztem. (PAP)