Nie wyklucza się, że niemiecki koncern będzie musiał zapłacić jeszcze więcej - nawet 4 miliardy dolarów - jeśli nie zdoła zmodyfikować wielu z tych samochodów w sposób satysfakcjonujący właścicieli.

Rozwiązanie takie zgłoszono we wtorek w sądzie okręgowym w San Francisco. Obejmuje ono 78 tysięcy samochodów marki Audi, Volkswagen i Porsche z silnikami dieslowskimi o pojemności 3 litrów.

Wcześniej Volkswagen zgodził się już przeznaczyć 15 miliardów dolarów na usunięcie skutków skandalu spalinowego w przypadku 500 tys. samochodów z silnikami dieslowskimi o pojemności 2 litrów.

Szef Volkswagen Group of America Hinrich J. Woebcken podkreślił, że oba te rozwiązania obejmują w USA wszystkich właścicieli pojazdów objętych skandalem. W przypadku pojazdów, których nie uda się zmodyfikować zgodnie z wytycznymi władz USA, właścicielom będzie oferowane ich odkupienie. Przewidziano też rekompensaty.

Propozycja dotycząca pojazdów z silnikami o pojemności 3 litrów musi dopiero zostać zaaprobowana przez sąd. Przewiduje się, że nastąpi to nie wcześniej niż w maju.

Resort sprawiedliwości USA w styczniu zawarł z Volkswagenem ugodę, w ramach której niemiecki koncern zapłaci 4,3 mld dolarów tytułem sankcji karnych za fałszowanie pomiarów toksyczności spalin w samochodach z silnikami Diesla.

Niemiecki koncern Bosch, który dostarczył Volkswagenowi technologię umożliwiającą fałszowanie wyników pomiarów spalin, poinformował w środę, że zapłaci 304 mln euro obywatelom USA poszkodowanym w wyniku skandalu. Ugodę zawarto w grudniu, a teraz ustalono wysokość odszkodowania.

Mimo skandalu, który poważnie nadszarpnął reputację Volkswagena, niemiecki koncern wyprzedził w zeszłym roku pod względem liczby sprzedanych samochodów Toyotę, która zajmowała dotąd pierwsze miejsce na liście gigantów przemysłu motoryzacyjnego. Volkswagen sprzedał w 2016 roku 10,3 miliona samochodów, a Toyota 10,2 miliona.(PAP)