Uzasadnieniem do tego wniosku, złożonego przez władze w Warszawie wraz z odpowiedzią na propozycję KE w sprawie kar za kontynuowanie wycinki w Puszczy Białowieskiej, jest postawa sędziego podczas wrześniowego wysłuchania stron.

Niespełna trzy tygodnie temu podczas rozprawy w Luksemburgu Tizzano sugerował przedstawicielce KE w oparciu o jakie przepisy unijnego prawa może ona wnosić o kary dla Polski.

"W trakcie posiedzenia doszło do niespotykanego incydentu. Wiceprezes Trybunału przejął rolę strony skarżącej, sugerując przedstawicielom Komisji Europejskiej treść wniosku procesowego tj. nałożenie na Rzeczpospolitą Polską okresowych kar pieniężnych w ramach postępowania o wydanie środków tymczasowych" - wskazywało w oświadczeniu wydanym dzień po posiedzeniu ministerstwo środowiska. (PAP)