Jak powiedziała, "dotyczy niespełna 8 proc. przedsiębiorstw, dlatego, że w tej liczbie 393 tysięcy tylko 135 tysięcy, to są przedsiębiorstwa, a ok. 260 tys. to są fundacje i stowarzyszenia". 
"Ministerstwo Finansów mówi o tym, że koszty dla budżetu, czyli brak wpływów to będzie 270 mln zł; jeśli podzielimy to przez 393 tys. beneficjentów, to miesięcznie wypada na jednego podatnika, w tym firmę - 57 zł" - podała. 
"Jeśli rząd robi to po to, żeby go mikro i mali przedsiębiorcy, mali podatnicy lubili, to będzie rząd lubić 7,7 proc. podatników, ale jak się zorientują po miesiącu czy dwóch, że miesięcznie mają więcej - w zależności ile zarabiają - jedni 200 zł, a drudzy 20 zł, to wtedy nawet oni machną ręką na to, co rząd teoretycznie dla nich zrobił" - powiedziała. 
Zwróciła uwagę, że "rząd robi jeszcze jedną rzecz kompletnie absurdalną, a mianowicie mówi o tym, że jeżeli przedsiębiorstwo z osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą przekształci się w spółkę, żeby skorzystać - jak rozumiem w podtekście - z tego 15 proc. CIT, to przez dwa lata nie wolno jej z tego skorzystać". 
"Jeśli ja przechodzę z samodzielnej działalności gospodarczej, gdzie płacę jeden podatek od mojego dochodu, to przechodząc na spółkę - płacę dwa podatki" - powiedziała Starczewska-Krzysztoszek. 
Premier Beata Szydło, informując we wtorek o przyjętym przez rząd projekcie ustawy o obniżeniu podatku CIT dla małych przedsiębiorców z 19 do 15 proc., wyraziła nadzieję, że zmiana ta wejdzie w życie od 1 stycznia 2017 r. Zaznaczyła przy tym, że projekt ustawy zostanie w najbliższym czasie skierowany pod obrady Sejmu. 
„To jest rozwiązanie, które ma dać możliwość małym przedsiębiorcom rozwijania się, budowania kapitału swoich firm, budowania pozycji swoich firm i wreszcie - wypełnienie tej zasady, którą przyjęliśmy w naszym programie gospodarczym, mówiącej o tym, że małe firmy mają stawać się średnimi, średnie - dużymi, a te duże mają - w zamyśle naszego projektu gospodarczego - móc i mieć szansę konkurowania z największymi na rynkach światowych” - zaznaczyła Szydło. 
Wiceminister finansów Wiesław Janczyk ocenił, że małe firmy są obciążone w dużo większym stopniu kosztami zwykłego funkcjonowania niż większe podmioty. „Nie mogą korzystać z efektu skali, jak robią to duże firmy, korporacje” - powiedział. Jego zdaniem, rozwiązania proponowane przez rząd będą „znakomitą zachętą do wychodzenia z szarej strefy i prowadzenia działalności gospodarczej przez wiele podmiotów”. 
Zgodnie z rządowym projektem jeszcze sprzed wtorkowego posiedzenia Rady Ministrów, obniżka CIT miała dotyczyć takich firm, których obroty roczne nie przekraczają wartości 1,2 mln euro. Ponadto w dokumencie zaproponowano zmiany uszczelniające system podatkowy.