Specjaliści uczestniczyli w zorganizowanej w piątek w Wojskowym Instytucie Medycznym konferencji naukowej poświęconej wpływowi zanieczyszczeń powietrza na stan zdrowia.

Największym problemem dla jakości powietrza w naszym kraju - jak informowali - jest nadmierne stężenie pyłu zawieszonego (PM10 i PM2,5), benzo(a)pirenu oraz dwutlenku azotu (NO2). PM10 i PM2,5 to bardzo małe cząsteczki, dużo mniejsze od średnicy włosa. PM10 jest w stanie przeniknąć do płuc, a PM2,5 nawet dalej - do oskrzelików płucnych i krwioobiegu. Szkodliwe substancje pochodzą m.in. ze spalania węgla, biomasy i ciężkich olei, pracy silników spalinowych, ścierania opon i nawierzchni bitumicznych.

Zanieczyszczenia powietrza, w tym zwłaszcza drobne pyły – jak wskazywał dr hab. Michał Krzyżanowski - mają istotne skutki dla zdrowia: powodują choroby układu krążenia i nowotwory płuc oraz zwiększają związaną z nimi umieralność; zwiększają również umieralność i chorobowość szpitalną spowodowaną chorobami oddechowymi.

Zanieczyszczenie – jak mówił – powoduje też zaostrzenia objawów oddechowych (kaszel i świszczący oddech) wśród dorosłych i dzieci, a zwłaszcza wśród dzieci z astmą; zwiększają zachorowalność dzieci na zapalenia górnych dróg oddechowych i zapalenia płuc. Zanieczyszczenia powietrza – jak podkreślał - spowalniają rozwój wydolności oddechowej u dzieci, powodują też jej spadki u dorosłych.

Zobacz: Greenpeace: protest w sprawie zanieczyszczeń powietrza 

„Wielki koszt zdrowotny zanieczyszczeń powietrza i realna możliwość ich prewencji są silnymi argumentami za aktywnym włączeniem się lekarzy w kształtowanie polityki i działań poprawiających jakość powietrza w Polsce” – ocenił Krzyżanowski.

Dr Dorota Jarosińska z WHO przywoływała statystyki z których wynika, że zgony, które można przypisać zanieczyszczeniu środowiska, to w skali globalnej ok. 3,7 mln osób rocznie. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że w Polsce jest to ok. 45 tys.

Minister środowiska Maciej Grabowski wyraził podczas konferencji opinię, że polskie społeczeństwo nie ma pełnej świadomości, jak niekorzystne skutki ma zanieczyszczenie powietrza, ani tego, że przyczyną jego złej jakości są często nasze zachowania. „Zanieczyszczeń nie da się wyeliminować całkowicie, ale można je ograniczać” – wskazał.

Minister poinformował o zakończeniu konsultacji projektu Krajowego Programu Ochrony Powietrza i trwającej obecnie analizie zgłoszonych uwag. W dokumencie tym resort środowiska postuluje m.in. zmiany w prawie, wsparcie finansowe dla wymiany pieców i modernizacji transportu miejskiego oraz rozwój produkcji paliw nisko i bezemisyjnych.

W Krajowym Programie Ochrony Powietrza wskazano, że za przekroczenie dopuszczalnych norm emisji pyłu zawieszonego PM 10 w Polsce w 88,2 proc. odpowiada indywidualne ogrzewanie budynków. Tylko w 4,09 proc. wpływa na to ruch pojazdów, w niespełna 3 proc. emisja wtórna zanieczyszczeń z dróg i ulic, a w 1,84 proc. przemysł. (PAP)