Kozłowska poinformowała, że w 2010 r. nastąpił szybki wzrost składanych do rzecznika skarg. Wpłynęło ich ponad 28,7 tys., w tym blisko 8 tys. kierowanych bezpośrednio do rzeczników praw pacjenta szpitali psychiatrycznych. Od maja (gdy rzecznik zaczął działać) do grudnia 2009 r. wpłynęło ok. 9 tys. spraw. Jak podkreśliła Kozłowska, rosnąca liczba zgłaszanych spraw wynika z większej świadomości pacjentów o przysługujących im prawach. Według niej kontakt z biurem ułatwia bezpłatna infolinia.
Rzecznik wyjaśniła, że najczęściej sygnalizowane były takie naruszenia jak: uniemożliwianie rejestracji telefonicznej, problemy z uzyskiwaniem świadczeń finansowanych ze środków publicznych, problemy z dostępem do informacji, utrudnianie dostępu do dokumentacji medycznej (zdarzały się przypadki pobierania opłat albo odmowa wglądu).
Kozłowska zwróciła uwagę, że głównym celem działań rzecznika praw pacjenta nie jest nakładanie kar na świadczeniodawców (choć ma taką możliwość), ale przede wszystkim doprowadzenie do wyeliminowania działań, które utrudniają realizowanie praw pacjentów. Przypomniała, że biuro może prowadzić postępowania wyjaśniające i kontrolne, które podejmuje na wniosek pacjentów i po doniesieniach mediów.
"Rzecznik w 2010 r. wszczął ponad 8 tys. postępowań wyjaśniających. Przekazał ponad 2 tys. pouczeń o przysługujących wnioskodawcy lub pacjentowi środkach prawnych, m.in. w zakresie możliwości sądowego dochodzenia roszczeń, odpowiedzialności zawodowej lekarzy" - relacjonowała Kozłowska. Dodała, że występowała też z wnioskami dotyczącymi inicjatywy ustawodawczej, a także brała udział w opiniowaniu niektórych projektów aktów prawnych.
Lidia Gądek (PO) przypomniała, że 2010 rok to dopiero drugi rok obowiązywania ustawy o rzeczniku praw pacjenta i funkcjonowania biura. Podkreśliła, że pacjenci najchętniej zgłaszają swoje wnioski przez bezpłatną infolinię. "Tą drogą było 10 tysięcy zgłoszeń o wszczęcie interwencji w 2010 r." - przypomniała. "Biuro właściwie wypełnia obowiązki, do których zostało powołane" - powiedziała i dodała, że jej klub pozytywnie ocenia sprawozdanie.
O jego nieprzyjęcie wnioskował z kolei klub PiS. Według Bolesława Piechy rzecznik nie podejmowała samodzielnych inicjatyw ustawodawczych, a jedynie opiniowała niektóre projekty ustawy, co wynika z jej obowiązków. Dodał, że wśród nieprawidłowości w sprawozdaniu wymienione są głównie problemy związane z kolejkami do świadczeń. "W żadnym przypadku pani z żadnych swoich możliwości nie skorzystała" - mówił. Przypomniał, że w bieżącym roku w toku zamieszania związanego z ustawą refundacyjną, Kozłowska "wystąpiła jako +wujek dobra rada+ prosząc pacjentów, aby szukali przyjaznych aptekarzy". "To jest dla mnie skandalem" - podkreślił.
Piotr Chmielowski (Ruch Palikota) krytykował przyjmowanie skarg przez infolinię. Jego zdaniem tego typu wnioski powinny być formę pisemną. "Na taką liczbę skarg nie ukarano nikogo. To jest ciekawostka" – dodał. Zaznaczył, że Ruch Palikota nie widzi żadnego „celu czy skutku” działania rzecznika. Poinformował, że jego klub będzie głosował za odrzuceniem sprawozdania.
Także Marek Gos (PSL) ocenił, że infolinia to dziś bardzo popularna forma, ale powinna służyć tylko do informowania i udzielania porad, a nie składania formalnych skarg. Podkreślił, że pacjenci o porady mogą zwracać się do innych instytucji, natomiast od rzecznika praw pacjenta oczekuje się konkretnych działań i interwencji. Pozytywnie ocenił pracę zaś rzeczników praw pacjenta w szpitalach psychiatrycznych. "Mamy dysonans co do głosowania w moim klubie, bo zastrzeżeń jest dużo" - poinformował i dodał, że decyzja zostanie podjęta później.
O tym, że rzecznik nie spełnia swoich zadań i nie podejmował inicjatyw legislacyjnych mówił Marek Balt (SLD). "To sprawozdanie nie było pełne i rzetelne" - podkreślił. Zapowiedział, że jego klub opowie się za odrzuceniem sprawozdania.
Także Andrzej Dera (Solidarna Polska) ocenił, że rzecznik praw pacjenta to "instytucja nieskuteczna", co wynika z zależności od resortu zdrowia. "Prawa pacjenta wchodzą naturalnie w konflikt z ministerstwem zdrowia" - dodał. Według Dery rzecznik powinien działać przy Rzeczniku Praw Obywatelskich. "To sprawozdanie jest nie do przyjęcia" - podkreślił.
Głosowanie nad sprawozdaniem na następnym posiedzeniu Sejmu. (PAP)