Uspołecznienie 16 miejskich przedszkoli to jeden z pomysłów władz Radomia na znalezienie oszczędności w oświacie. Prezydent zaproponował pracownikom tych placówek, by przejmowali je od miasta. Okazało się jednak, że nie są oni tym zainteresowani. Większość pracowników opowiedziało się przeciwko takim rozwiązaniom. W niektórych z przedszkoli przeciwnych zmianom było aż 80 proc. zatrudnionych.
Jak poinformowała rzeczniczka prezydenta Radomia Katarzyna Piechota–Kaim, w takiej sytuacji prezydent zdecydował o wycofaniu tematu uspołecznienia przedszkoli z porządku zaplanowanej na środę sesji rady miejskiej.
Propozycja władz miasta dotycząca tzw. uspołecznienia przeszkoli pojawiła się w grudniu. Początkowo władze miasta chciały, aby w pierwszym roku tzw. uspołecznienia przedszkoli przejmowali je pracownicy placówek, a w następnych - wszyscy inni zainteresowani. Prezydent Radomia wycofał się jednak częściowo z tych planów z powodu protestów rodziców. Obawiali się oni, że wskutek prywatyzacji i przejęcia placówek przedszkolnych przez obce osoby, mogłaby wzrosnąć odpłatność za przedszkola. Prezydent zdecydował, że przedszkola będą mogli przejmować tylko ich pracownicy i to tylko na zasadzie dobrowolności, jednak i to rozwiązanie nie spotkało się z ich akceptacją.
Uspołecznienie przedszkoli było jednym z elementów planowanych przez prezydenta Radomia przekształceń, mających przynieść oszczędności w oświacie. Rocznie miasto dokłada do subwencji oświatowej 100 mln zł.
Wśród przedstawionych propozycji zmian jest także m.in. likwidacja gimnazjum i jednej z podstawówek oraz połączenie dwóch szkół ponadgimnazjalnych. Władze Radomia przymierzają się również do przekształcenia Młodzieżowego Domu Kultury z placówki oświatowej w placówkę kultury. Projekty uchwał w tych sprawach mają być rozpatrywane w środę na sesji rady miejskiej. (PAP)