Jak poinformowa rzecznik prasowy straży pożarnej w Bytowie asp. sztab. Stefan Pituch, ze szkoły ewakuowano w sumie 260 dzieci oraz ponad 20 osób personelu.

Pituch wyjaśnił, że straż zjawiła się szkole po zawiadomieniu o czwórce dzieci, które uskarżały się na osłabienie, wymioty, bóle głowy i brzucha czy drgawki. "Strażacy wezwali pogotowie i przekazali dzieci pod jego opiekę. Gdy wydawało się, że sytuacja jest opanowana, kolejne dzieci zaczęły uskarżać się na podobne dolegliwości" – wyjaśnił Pituch.

Dodał, że w sumie 37 uczniów uskarżało się na złe samopoczucie, a 31 z nich, decyzją służb medycznych, przewieziono do szpitali.

Pituch dodał, że straż sprawdziła powietrze w szkole, własne badania przeprowadził też Sanepid, ale nie ustalono przyczyny złego samopoczucia dzieci.

Podobna sytuacja miała miejsce kilkanaście dni temu w odległym o kilkadziesiąt kilometrów od Bytowa gimnazjum w Przejazdowie koło Pruszcza Gdańskiego. Tam do szpitali trafiło 15 dzieci. Szkoła była zamknięta przez kilka dni. Ani strażacy ani też sanepid i inne służby, po wykonaniu szczegółowych badań, nie znalazły przyczyny złego samopoczucia uczniów. Zdaniem dyrekcji szkoły mógł za nie odpowiadać jakiś wirus. (PAP)