Na spotkaniu z mediami przyznała, że z jednej strony żal jej pracy w samorządzie, ale bycie posłem to dla niej wielki zaszczyt. Jak mówiła, ponieważ jej cała droga zawodowa związana jest z edukacją, chciałaby zasiadać w sejmowej komisji edukacji, nauki i młodzieży.
Zaznaczyła, że nie wie jeszcze, czy się to uda. Królikowska-Kińska planuje, że biuro poselskie będzie miała wspólnie z wicemarszałkiem Sejmu Cezarym Grabarczykiem oraz senatorem Ryszardem Bonisławskim.
Królikowska-Kińska zastąpi Kwiatkowskiego, bo zgodnie z art. 103 konstytucji, mandatu posła nie można łączyć m.in. z funkcją prezesa Najwyższej Izby Kontroli. W razie wygaśnięcia mandatu poselskiego, miejsce takiej osoby zajmuje osoba kandydująca z tej samej listy wyborczej, która otrzymała kolejno największą liczbę głosów. W wyborach do Sejmu przed dwoma laty Królikowska-Kińska otrzymała 3 942 głosy, co dało jej drugi wynik na liście wyborczej PO w okręgu łódzkim.
Zasiadając w łódzkim samorządzie Królikowska-Kińska pełniła funkcję wiceprzewodniczącej rady. Jednak pod koniec czerwca tego roku została z niej odwołana. Odwołano wówczas również przewodniczącego rady Tomasza Kacprzaka (PO).
Wniosek o odwołanie złożyli pod koniec maja radni opozycyjnych klubów SLD i PiS. Ich zdaniem Królikowska-Kińska zasiadała wbrew zapisom ustawy samorządowej w komisji rewizyjnej Rady Miasta, a Kacprzak poddał pod głosowanie uchwały o zmianach w komisji rewizyjnej, która umożliwiła wejście do niej jego partyjnej koleżanki.
Zarzucali również Kacprzakowi, że jako szef rady miasta recenzował wypowiedzi radnych opozycji, sesje trwały bardzo długo i podczas nich panował bałagan.
W łódzkiej radzie miejskiej Królikowską-Kińską zastąpi Henryk Czyżewski wybrany z list PO, ale reprezentujący Partię Demokratyczną. Jest jej łódzkim liderem.