Rzecznik wadowickiej straży pożarnej Krzysztof Cieciak poinformował, że dym zauważył po rozpoczęciu lekcji jeden z nauczycieli. Chciał ugasić pożar, ale po otwarciu drzwi do pomieszczenia na poddaszu uderzył w niego gorący dym. „Nauczycielem zajęli się lekarze” – powiedział Cieciak.
Strażacy poinformowali, że ewakuacja uczniów przebiegła sprawnie. Nikt nie został poszkodowany. Zajęcia w szkole zostały odwołane. We wtorek również się nie odbędą.
Straty są bardzo duże. Przedstawiciele szkoły nie są jeszcze w stanie ich oszacować. Spłonęło całe wnętrze salki teatralnej wraz z meblami, instalacjami, sprzętem nagłaśniającym i oświetleniowym, a także dekoracjami. Przyczyna pożaru jest jeszcze nieznana. Ustalą ją biegli. (PAP)