Rzeczniczka prokuratury Małgorzata Borkowska poinformowała, że pomimo umorzenia śledczy nadal są zainteresowani sprawą. Jeśli pojawią się okoliczności, które pozwolą na ustalenie sprawcy, postępowanie zostanie natychmiast podjęte. Osobie, która zastrzeliła orła, prokurator może postawić zarzut spowodowania istotnej szkody dla przyrody. Grozi za to kara do dwóch lat więzienia.

Martwego orła przedniego odnalazł w lutym na Śląsku Cieszyńskim współpracownik polskiego stowarzyszenia Komitet Ochrony Orłów. Zdjęcia rentgenowskie wykazały, że w ciele ptaka znajduje się siedem ołowianych śrutów. Zdaniem prokuratury odstrzał orła nie był przypadkowy. „Ptak – jako największy przedstawiciel orłów z rodzaju Aquila – w żaden sposób nie mógł zostać wzięty omyłkowo za ptactwo łowne” – uznali śledczy.

Zastrzelony orzeł wyposażony był w nadajnik satelitarny i radiowy, dzięki czemu szybko ustalono, że jest to wypuszczony w ubiegłym roku w Czechach młody samiec o imieniu Urban. Od początku roku orzeł przebywał w Polsce. Ostatnio bytował w rejonie Ochabów, Dębowca i Pruchnej. Teren jest tam bagnisty. Ludzie rzadko się zapuszczają do lasu. Drapieżnik przemieszczał się na niewielkie odległości. Ornitolodzy stwierdzili, że przed postrzeleniem ptak był w doskonałej kondycji.

Urban był częścią międzynarodowego projektu powrotu orła przedniego do Beskidu Śląsko-Morawskiego, który od 2006 r. realizują ośrodki w Czechach, m.in. park krajobrazowy „Beskydy” oraz ogród zoologiczny w Ostrawie. Każdego roku odchowywane i wypuszczane są cztery do pięciu orłów przednich. Komitet podał, że pisklęta pochodzą ze Słowacji. Do końca 2011 roku wypuszczono 21 orłów przednich.

Orzeł przedni jest najsilniejszym europejskim orłem. Potrafi unieść młodą kozicę górską. Rozpiętość jego skrzydeł sięga 150 do 240 cm. Zamieszkuje północną część Afryki, środkową Azję, Amerykę Północną oraz Karpaty i Alpy. Ma brązowe upierzenie i żółty dziób, czarno zakończony. W Polsce mieszka zaledwie 30-35 par tych ptaków. (PAP)

szf/ pz/