W poniedziałek ministerstwo poinformowało, że do 3 marca br. firmy mogą składać oferty z propozycjami kampanii telewizyjnych promujących segregację odpadów komunalnych. Spoty miałyby być emitowane w ogólnopolskich stacjach telewizyjnych. Szacunkowa wartość zamówienia to ponad 4 mln zł. Pieniądze mają pochodzić z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Resort chce, by kampania pokazywała namacalne korzyści z segregacji śmieci; odpady mają być przedstawione jako wartościowy surowiec, który można odzyskać, a następnie stworzyć z niego nowe rzeczy, przydatne w codziennym życiu - np. odzież z polaru czy place zabaw.

Promocja ma również przekonywać Polaków, że system segregacji odpadów można łatwo zaaranżować w eleganckich wnętrzach i małych kuchniach.
Z badań przeprowadzonych na zlecenie resortu wynika, że większość Polaków (69 proc.) segreguje śmieci. Ponad połowa z nas (54 proc.) robi to też regularnie. W porównaniu z danymi z 2012 roku osoby, które nie segregują śmieci, częściej wskazują, iż nbi9e mają na to ochoty lub odpowiedniego miejsca w mieszkaniu do prowadzenia takiej zbiórki.

Ministerstwo wskazuje również, że w kulturze miejskiej nie wytworzył się do tej pory zwyczaj segregowania odpadów. Mieszkańcy bloków i budynków wielorodzinnych niechętnie ustawiają kosze na śmieci w kuchniach połączonych z salonami, które są oceniane przez nich jako jedne z najbardziej reprezentatywnych miejsc w domu.

W przypadku starego budownictwa i małych kuchni istotnym problemem jest również znalezienie w nich miejsca do prowadzenia selektywnej zbiórki.
Badanie pokazało także, że śmieci w kulturze miejskiej postrzegane są jako rzeczy bezwartościowe i bezużyteczne. Mieszkańcom miast odpady kojarzą się także z ludźmi z tzw. marginesu społecznego, np. bezdomnymi. (PAP)