Poselski projekt zakłada, że w br. na budowę trafi ponad 46,53 mln zł, a w przyszłym 6,7 mln zł. Większość zapisanych w ustawie pieniędzy zostanie przeznaczona na ustabilizowanie osuwisk – 25,7 mln zł w ciągu dwóch lat. Przebudowa dróg pochłonie 20,6 mln zł. Pozostałe 6,93 mln zł przeznaczonych zostanie na inwestycje związane ze zbiornikiem. Obejmują one m.in. nakłady na rozruch zapory, czaszy zbiornika i elektrowni, rozbiórkę dróg asfaltowych oraz doszczelnienie galerii kontrolno-zastrzykowej podczas piętrzenia wody.

Zdaniem projektodawców (posłowie PiS) pieniądze będą pochodziły z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a dokończenie budowy spocznie na barkach Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie.

Rzecznik krakowskiej dyrekcji RZGW Konrad Myślik powiedział, że dotychczas budowa pochłonęła ponad 2,2 mld zł. „Planowany pełny koszt inwestycji ma się zamknąć kwotą 2,3 mld zł. Żeby ją dokończyć potrzeba jeszcze ok. 70 mln zł” – wskazał.

Jak wyjaśnił Myślik o ok. 20 mln zł, które stanowią różnicę między kwotą zapisaną w projekcie ustawy i planowanymi wydatkami, Zarząd zamierza się ubiegać prawdopodobnie również w Funduszu. Pieniądze zostaną przeznaczone na ustabilizowanie ostatnich osuwisk. Wcześniej ze środków zapisanych w ustawie sporządzona zostanie ich dokumentacja.

Pod projektem ustawy podpisało się 27 posłów PiS.

Dowiedz się więcej z książki
Proces inwestycji budowlanych
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł

Zbiornik Świnna Poręba powstaje w Małopolsce na rzece Skawie, która jest dopływem Wisły. Będzie miał pojemność 161 mln m sześc. i maksymalną powierzchnię 1 tys. 35 ha. Maksymalna wysokość zapory to 54 m, jej długość 604 m. Budowa jest najdłużej prowadzoną inwestycją w Polsce. Trwa od 1986 r. Kolejne terminy ukończenia upływały w 1996, 2006, 2010, 2013, 2015 i ub.r.

Zbiornik będzie spełniał funkcje przeciwpowodziowe i retencyjne dla m.in. Wadowic i Krakowa, a zarazem rezerwuaru wody do celów komunalnych i przemysłowych w woj. śląskim. Przyczynić się ma do rozwoju infrastruktury technicznej i gospodarczej okolicznych terenów. Wokół niego możliwy będzie rozwój usług turystycznych. Choć inwestycja nadal jest niedokończona, to już podczas powodzi w 2010 r. dzięki niej fala powodziowa na Wiśle w Krakowie była o ok. 0,5 m niższa i woda nie przelała Mostu Dębnickiego. (PAP)