Projekt nowelizacji ustawy o zmianie ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko oraz niektórych innych ustaw zakłada powołanie Dyrekcji Ochrony Środowiska (DOŚ). Będzie ona państwową jednostką budżetową, kierowaną przez Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. W skład DOŚ będą wchodzić: centrala DOŚ (urząd zapewniający obsługę GDOŚ) i oddziały regionalne DOŚ (urzędy obsługujące RDOŚ). Organizację DOŚ oraz jej statut ma określić minister środowiska.

Wiceminister środowiska - główny konserwator przyrody Andrzej Szweda-Lewandowski, prezentując projekt podkreślał, że wprowadza on zmiany organizacyjne w strukturze obsługi Głównego i Regionalnych Dyrektorów Ochrony Środowiska w celu zwiększenia efektywności. Obecnie funkcjonuje 17 odrębnych jednostek budżetowych, co powoduje np. dublowanie wielu czynności, a instytucje są coraz mniej wydolne w obliczu dużej liczby spraw, procedur i postępowań - argumentował. Jak podkreślał, projekt zakłada elastyczną strukturę DOŚ, umożliwia tworzenie bądź likwidowanie regionalnych struktur, dopasowanie wielkości Regionalnych Dyrekcji w zależności do potrzeb. Obecna struktura nieadekwatna do potrzeb i w niektórych regionach nadmiernie rozwinięta - stwierdził Szweda-Lewandowski.

Skierowanie projektu do dalszych prac poparły kluby PiS i Kukiz"15.

Platforma Obywatelska złożyła wniosek o odrzucenie projektu w całości. Jak mówiła posłanka PO Gabriela Lenartowicz, jest to "kolejna z serii ustaw rozmontowujących system ochrony środowiska w Polsce". "Jedynym jej celem jest zwolnienie ponad 1000 pracowników i zastąpienie ich nowymi ludźmi" - dodała. Poparcie wniosku zapowiedziała Ewa Lieder z Nowoczesnej, oceniając, że celem projektu jest "podporządkowanie instytucji ochrony środowiska władzy" oraz "centralizacja systemu". Za odrzuceniem będzie również PSL.

Sejm ma poddać wniosek o odrzucenie pod głosowanie w bloku głosowań na zakończenie posiedzenia.(PAP)