Utworzenie parku miało być jednym z ciekawszych pomysłów na rozwój turystyki w regionie.


Zarząd województwa uznał, że jest "zbyt duże ryzyko", iż nie uda się na czas zrealizować i rozliczyć tego projektu, gdyż gminie nie udało się dotychczas rozstrzygnąć przetargu na to przedsięwzięcie i podpisać umowy z wykonawcą - poinformował w komunikacie po posiedzeniu zarządu rzecznik marszałka województwa podlaskiego Jan Kwasowski. Dodał, że w ciągu tygodnia będzie decyzja, na co zostaną przeznaczone pieniądze, które miały wesprzeć projekt gminy Mielnik.


Podkreślił, że umowa z gminą Mielnik była zawierana w marcu i przewidywała, że w ciągu pół roku gmina rozpocznie inwestycję. We wrześniu gminie nie udało się rozstrzygnąć przetargu, gdyż oferty złożone przez firmy przekraczały kwotę dostępną na ten projekt. Firmy chciały więcej pieniędzy, niż mogła na to przeznaczyć gmina. Najtańsza oferta wynosiła 44,8 mln zł, podczas gdy gmina na inwestycję przeznaczała 29,9 mln zł, z czego 27 mln zł to unijna dotacja.


Wójt Mielnika Adam Tobota powiedział we wtorek, że rozwiązanie umowy o dotację oznacza, że park historyczny na pewno teraz nie powstanie. Ale - jak zaznaczył - gmina nie chce z niego rezygnować w przyszłości, w nowej perspektywie finansowej UE, bo - jak mówił - "to dobry pomysł", który ma szansę turystycznie ożywić południową część województwa.


Jeszcze dwa tygodnie temu gmina informowała, powołując się na urząd marszałkowski, że jest zgoda władz województwa na wydłużenie terminu zakończenia inwestycji do listopada 2014 r., a w związku z tym jej rozliczenia do końca czerwca 2015. Tobota powiedział we wtorek, że gmina posiada dokumenty potwierdzające to przedłużenie. Dziwi go więc, dlaczego władze województwa zmieniły zdanie.


Park Historyczny "Trylogia", nawiązujący do historii opisywanych przez Henryka Sienkiewicza i ich ekranizacji w reżyserii Jerzego Hoffmana, miał być największą atrakcją turystyczną gminy nad Bugiem. Park miał zachęcać do poznawania historii XVII wieku. Budowa parku "Trylogia" była głównym powodem referendum w sprawie odwołania wójta Toboty, które odbyło się w Mielniku w kwietniu. Jego inicjatorzy zarzucali władzom, że kosztowny projekt uderzy w finanse gminy na wiele lat; mówili też, że pomysł przedsięwzięcia o takiej skali nie był z mieszkańcami konsultowany. Z powodu zbyt niskiej frekwencji referendum było nieważne.