Chodzi m.in. o realizację tzw. SDG – celów zrównoważonego rozwoju, a główny spór toczą o to z jednej strony Unia Europejska, z drugiej – tzw. grupa G-77, czyli ponad 130 rozwijających się państw plus Chiny.
Występująca również w imieniu Polski UE uważa, że proponowane w dokumencie cele są za mało ambitne i zawierają za mało rozwiązań, które promuje sama Unia. UE chciałaby też realizacji SDG jak najmniejszym kosztem i w jak najprostszy sposób.
Z kolei G-77 stoi na stanowisku, że należy zbudować odpowiednie instytucje, a sam proces realizacji celów uzgadniać i zatwierdzać w odpowiedniej procedurze, czyli m.in. w trakcie negocjacji na szczeblu międzyrządowym.
Częścią tego sporu jest również zapisana w negocjowanej wersji dokumentu końcowego propozycja oparcia się przy realizacji celów na zasadzie tzw. CBDR (Common But Differentiated Responsibilities), zgodnie z którą każdy kraj dba o realizację porozumień w stopniu, na jaki może sobie pozwolić w związku ze stopniem rozwoju, zamożności itd. Już we wcześniejszych fazach negocjacji na konferencji Rio+20 stosowanie tej zasady kwestionowały państwa rozwinięte, argumentując, że w praktyce oznacza to, że proporcjonalnie poniosą znacznie większe koszty całego procesu.
Zgodnie z planem konferencji Rio+20, porozumienie miało być wynegocjowane przez kraje członkowskie ONZ do piątku. Kiedy to się nie udało, Brazylia - jako gospodarz - poddała pod dyskusję w sobotę własną wersję. Termin osiągnięcia porozumienia wyznaczono na poniedziałek, jednak nie udało się go dotrzymać. Końcowy dokument miał być przyjęty na zaczynającym się w środę spotkaniu na szczycie szefów państw i przedstawicieli rządów.
Konferencja Rio+20 w założeniu ma przyjąć dokument o charakterze politycznym, bez mocy prawnej – dobrowolne zobowiązanie się państw członkowskich do wprowadzania określonych rozwiązań na rzecz zrównoważonego rozwoju, m.in. dążenia do zmiany gospodarki na „zieloną” – lepiej gospodarującą surowcami i bardziej przyjazną środowisku.
Sam zrównoważony rozwój rozumie się jako proces oparty na trzech ściśle powiązanych filarach: rozwoju gospodarczym i rozwoju społecznym – m.in. walce z biedą, poprawie standardów życia - przy jednoczesnym poszanowaniu środowiska naturalnego.

Z Rio de Janeiro Wojciech Krzyczkowski (PAP)