Gmina Wyznaniowa Żydowska w Katowicach od 12 lat stara się o zwrot budynku. Władze Kielc uważają, że roszczenia są bezzasadne.

 

Jak poinformował PAP rzecznik prasowy Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji Artur Koziołek, postępowanie Komisji Regulacyjnej do Spraw Gmin Wyznaniowych Żydowskich zostało zakończone bez uzgodnienia orzeczenia.

 

Dyrektor Wydziału Gospodarki Nieruchomościami i Geodezji kieleckiego magistratu Filip Pietrzyk powiedział PAP, że takie orzeczenie komisji przewiduje tryb odwoławczy – gmina żydowska może w ciągu sześciu miesięcy skierować sprawę na drogę sądową. Dodał, że komisja mogła podjąć trzy decyzje: podtrzymać roszczenia gminy, oddalić je lub nie uzgodnić stanowiska w sprawie.

 

Przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach Włodzimierz Kac zapowiedział w rozmowie z PAP, że gmina będzie starała się o zwrot synagogi w sądzie. Podkreślił, że orzeczenie komisji nie ma uzasadnienia, a on nie otrzymał od komisji wykładni na temat wyznaniowej osoby prawnej, co jest w tej sprawie kluczowe.

 

Jego zdaniem sprawa sądowa będzie trwała latami, a kiedy się rozstrzygnie – budynek będzie ruiną. Przewodniczący obawia się, że ta sprawa może mieć negatywne skutki dla rozpoczętego w Kielcach dialogu. Według niego niektórzy mogą obwiniać Żydów o to, że nie ziszczą się plany utworzenia w synagodze instytucji kultury.

 

Kac dodał, że gmina nie odzyskała żadnej z kilkunastu nieruchomości w Kielcach, o które starała się od 1997 roku. Należy do niej jedynie cmentarz. "Tak jakby Żydzi w Kielcach umierali, ale nie żyli" - dodał.

 

Według władz miasta roszczenia gminy są bezzasadne, bowiem na dzień 1 września 1939 r. budynek należał do Towarzystwa Pomocy Ubogim Wyznania Mojżeszowego, które nie było wyznaniową osobą prawną. Zgodnie z Ustawą o stosunku państwa do Gmin Wyznaniowych Żydowskich zwrotowi podlegają nieruchomości, które 1 września 1939 r. należały do gminy lub wyznaniowej żydowskiej osoby prawnej.

 

Gmina jest innego zdania i uważa, że kieleckie towarzystwo było wyznaniową osobą prawną. Jak podkreślił Kac, do towarzystwa należała - oprócz głównej synagogi - szkoła religijna i cmentarz.

 

W czerwcu 2011 r. prezydent Kielc Wojciech Lubawski spotkał się z przewodniczącym gminy żydowskiej Włodzimierzem Kacem - strony próbowały zawrzeć ugodę. Do ugody nie doszło, ale zawarto porozumienie co do formy ewentualnego zwrotu nieruchomości. Gmina wówczas zadeklarowała, że nie będzie domagała się zwrotu nieruchomości w naturze - jeżeli komisja orzeknie na korzyść Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach, to w grę wchodzić będzie inna nieruchomość lub odszkodowanie.

 

Kielecki samorząd planował otwarcie w budynku instytucji kultury. Projekt przebudowy budynku i przestrzeni wokół zgodził się wykonać światowej sławy architekt Peter Zumthor, ale z powodu niewyjaśnienia stanu prawnego nieruchomości władze Kielc w lipcu ub. r. zrezygnowały ze współpracy z twórcą.

 

W synagodze przez kilkadziesiąt lat mieściło się Archiwum Państwowe, które pod koniec czerwca 2011 r. przeniosło się do nowej siedziby. Kiedy gmina żydowska dowiedziała się o planach stworzenia w tym miejscu placówki kultury, przypomniała prezydentowi Kielc, że kwestia własności od lat nie jest wyjaśniona.

 

Wzniesioną w stylu mauretańsko-neoromańskim synagogę w Kielcach ufundował Mojżesz Pfeifer. Zaczęto ją budować w 1902 r. według projektu architekta miejskiego Stanisława Szpakowskiego. W wyniku powojennej odbudowy w stylu socrealistycznym straciła pierwotną formę architektoniczną.

 

Komisje regulacyjne powstały po 1989 r. Regulują one sprawy majątkowe poszczególnych Kościołów i związków wyznaniowych. Najdłużej działającą była Komisja Majątkowa rozpatrująca wnioski złożone przez Kościół katolicki. Obecnie działają cztery; Oprócz Komisji Regulacyjnej ds. Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP działają trzy: Kościoła ewangelicko-augsburskiego, Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego i Międzykościelna Komisja Regulacyjna. (PAP)

 

agn/ itm/