Vogtle jest symbolem renesansu energii jądrowej w USA. To pierwsza po ponad 30-letniej przerwie budowa nowych reaktorów. Atom w Ameryce ma kłopoty z powodu niskich cen energii z taniego gazu, jednak atom, jako bezemisyjne źródło energii znajduje się wśród priorytetów polityki klimatycznej rządu.

W 2010 r. prezydent Barack Obama ogłosił, że Departament Energii (DoE) pomoże w inwestycji. "Aby sprostać wzrostowi zapotrzebowania na energię i zapobiec najgorszym konsekwencjom zmian klimatu musimy zwiększyć produkcję z atomu" - mówił wtedy, dodając, że deklaracja pomocy "wprowadza nas na właściwą ścieżkę".

DoE oszacował potrzebne gwarancje kredytowe na 8,33 mld dol. Teraz przyznał je udziałowcom przedsięwzięcia - Georgia Power Company i Oglethorpe Power Corporation i pracuje nad kolejnymi gwarancjami na 1,8 mld dol. dla Municipal Electric Authority of Georgia.

"Budowa nowych elektrowni jądrowych jak ta, która dostarczy wolnej od emisji energii ponad milionowi odbiorców - to nie tylko kamień milowy w realizacji zobowiązania administracji do ponownego uruchomienia amerykańskiego przemysłu jądrowego. To także ważna część szerszego amerykańskiego podejścia do energii, krok naprzód do niskowęglowej przyszłości" - oświadczył sekretarz ds. Energii Ernest Moniz.

Amerykańskie prawo energetyczne z 2005 r. pozwala DoE na udzielanie gwarancji kredytowych dla projektów energetycznych, które przyczyniają się do ograniczania emisji gazów cieplarnianych i jednocześnie używają najnowszych bądź znacząco udoskonalonych technologii. Portfel gwarancji, pożyczek i zobowiązań, udzielonych już przez DoE sięga 30 mld dol., przyznano je na takie projekty jak farmy wiatrowe, wielkie elektrownie słoneczne połączone z systemami akumulacji energii. Korzystają z nich również najbardziej zaawansowane fabryki przemysłu samochodowego.

W USA powstają obecnie cztery reaktory AP1000 - dwa w Vogtle i dwa w elektrowni V.C. Summer w Południowej Karolinie. W Chinach powstają cztery takie konstrukcje, ale Chińczycy planują zbudować ich nawet kilkadziesiąt.

AP1000 to konstrukcja generacji III+, w dużej mierze modułowa, z pasywnymi systemami bezpieczeństwa, według konstruktorów z założenia odporna nawet na tak ekstremalne zdarzenia, jakie doprowadziły awarii w elektrowni atomowej w Fukushimie.(PAP)