Prezes zarządu PGE Marek Woszczyk podkreślił w czwartek, że wynegocjowany w październiku ub.r. unijny pakiet klimatyczny do 2030 r. to dobre rozwiązanie dla Polski, pod warunkiem, że jego ustalenia będą przestrzegane. Dodał, że polski rząd negocjował te postanowienia w takim duchu, by minimalizować wpływ kosztów redukcji emisji na naszą gospodarkę.

Woszczyk odniósł się również do kwestii funduszu modernizacji energetyki, na powstanie którego zgodzili się przywódcy unijni w październiku ub.r. Jego zdaniem decydującym kryterium wyboru projektów, które będą mogły uzyskać finansowanie z funduszu, będzie najwyższa stopa zwrotu.

Członek zarządu Polskiego Towarzystwa Elektrociepłowni Zawodowych Jacek Piekacz zaznaczył, że fundusz to "możliwość pozyskania środków na inwestycje głównie w zakresie efektywności energetycznej i modernizacji energetyki". "Fundusz będzie zarządzany przez kraje członkowskie we współpracy z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym (EBI) przy wyborze projektów na modernizację energetyki i poprawę efektywności energetycznej" - podkreślił.

"Bardzo dużo zależy od tego, jak uda się Polsce wynegocjować udział EBI przy decydowaniu o wyborze tych projektów. Wiemy, że jest 135 mln ton uprawnień, czyli kwota między 8 a 20 mld zł do wydania w ciągu 10 lat. Można zrealizować rzeczywiście wiele zadań" - dodał Piekacz.

Wyjaśnił, że przedsięwzięciami, które spełniają oba cele, czyli poprawę efektywności energetycznej, jak i modernizację sektora, są zadania z zakresu ciepłownictwa i kogeneracji (jednoczesne wytwarzanie ciepła i energii - PAP). Jak mówił, chodzi m.in. o modernizację elektrociepłowni, sieci ciepłowniczych.

Piekacz zapowiedział, że powołany przez Polski Komitet Energii Elektrycznej zespół przygotowuje propozycje dla rządu, jak najlepiej wykorzystać środki zarówno nieodpłatnych uprawnień do emisji CO2, jak i funduszu modernizacyjnego.

Celem czwartkowej debaty jest omówienie skutków dla Polski przyjętego w październiku ub.r. przez unijnych przywódców kolejnych planów redukcji emisji CO2 i rozwoju odnawialnych źródeł energii (OZE) w perspektywie do 2030 roku.

Ograniczenie emisji dwutlenku węgla (CO2) o 40 proc. oraz wzrost udziału produkcji energii z OZE do 27 proc. to kluczowe zapisy nowego pakietu klimatycznego na następną dekadę.

Część ekspertów uważa, że dla polskiej energetyki i gospodarki realizacja tych planów będzie bardzo dużym wyzwaniem i spowoduje m.in. znaczący wzrost cen energii dla odbiorców. Przedstawiciele branży energetycznej wskazują także na wyzwanie, jakim będzie osiągnięcie celu 27 proc. wzrostu wyznaczonego przez UE w zakresie efektywności energetycznej. Polski rząd opowiadał się za tym, by w efekcie realizacji celów klimatycznych nie doszło do utraty konkurencyjności europejskiego przemysłu.(PAP)