-  To są takie urządzenia medyczne, o jakich ja, lekarz pracujący ponad 30 lat w zawodzie, nie miałem pojęcia - tak nowoczesne, tak zaawanasowane i tak potrzebne jednocześnie, do codziennej opieki nad osobami w wieku podeszłym. Kupiliśmy np. 1 115 łózek - to nie jest łóżko z materacem, ale to elektroniczne urządzenie, które dostosowuje pozycję do potrzeb pacjenta. Poza tym dodatkowo kupiliśmy materace przeciwodleżynowe. Wymieniliśmy łóżka we wszystkich oddziałach geriatrycznych, a jak widać z tych liczb, także w części oddziałów internistycznych - dodaje profesor.

Fundacja kupiła też 95 kardiomonitorów, 28 utrasonografów, przeznaczonych  tylko dla geriatrii, do wczesnej, szybkiej diagnostyki, oraz specjalne podnośniki, które umożliwiają jednej osobie opiekującej się chorym leżącym, nieruszającym się na podniesienie go, wykonanie wszystkich czynności higienicznych, pozwalają uniknąć odleżyn, ułatwiają leczenie tam, gdzie one wystąpią. Fundacja kupiła też fotele kąpielowe, rotory - urządzenia do usprawniania ruchu czy wręcz pionizacji chorych, którzy bez tego nie mogliby stanąć na własnych nogach.

Profesor Maruszewski wyjaśnia, że kiedy WOŚP zaczynała dzialalność, najbardziej zaniedbaną dziedziną medycyny była kardiochirurgia dziecięca. Obecnie sytuacja się zmieniła, liczba osób w wieku podeszłym, gdy pomoc medyczna potrzebna jest najczęściej, drastycznie wzrosła. - Autorem pomysłu, aby zbierać poniądze na leczenie dla osób w starszym wieku jest Jurek Owsiak. To było związane z tym, że dowiedzieliśmy się, w jak dramatycznych warunkach jest polska geriatria. W Polsce mamy 700 łóżek geriatrycznych, a zgodnie z normami unijnymi powinniśmy mieć 7 tysięcy. Do ubiegłego roku w województwie mazowieckim przy tym zagęszczeniu ludności, jaka jest na Mazowszu, nie było ani jednego geriatry i ani jednego łóżka geriatrycznego, to pokazuje skalę potrzeb. Teraz już mamy pierwszy oddział - 10 łóżek, za chwilę będziemy mieli dwa - mówi profesor Maruszewski. (pap)