Na temat sytuacji w ochronie zdrowia minister Szumowski mówił podczas posiedzenia Rady Dialogu Społecznego.

Szumowski powiedział, że prawdopodobnie już w marcu 2018 rozpocznie się ogólnopolska debata o zdrowiu, której efektem ma być "strategia zmian w systemie ochrony zdrowia na lat 15, 20, 30; która pozwoli wypracować konkretne rekomendacje dla ministra zdrowia przyszłej kadencji". Minister mówił między innymi o współpracy ze związkiem i samorządem zawodowym pielęgniarek i położnych.

- Myślę, że jest to obszar jeszcze bardziej krytyczny niż obszar lekarzy w Polsce, dlatego że struktura demograficzna pracowników jest tak zła, że za 10 lat możemy się obudzić w ogóle bez pielęgniarek i położnych w Polsce - powiedział.

Zapewnił, że resort zdrowia wspólnie z organizacjami zrzeszającymi pielęgniarki i położne będzie starało się wypracować mechanizmy, które zwiększą liczbę osób rozpoczynających kształcenie w tych zawodach. Resort chce także uruchomić studia na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo w kolejnych miejscowościach, by zmniejszyć koszty, jakie studenci ponoszą w związku z dojazdem na uczelnię i zakwaterowaniem (minister wskazał, że np. w woj. warmińsko-mazurskim takie studia są tylko w Olsztynie).

 [-DOKUMENT_HTML-]

Szumowski powiedział, że jest zwolennikiem tego, by określić dokładnie potrzeby kadrowe w opiece zdrowotnej: lekarzy, pielęgniarek, ale i innych zawodów medycznych, w tym - sekretarek medycznych, których zadaniem byłoby zdjęcie obowiązków biurokratycznych ciążących obecnie na profesjonalistach medycznych.

Minister poinformował, że resort planuje także zmiany w szkoleniu podyplomowym i ścieżce kariery pracowników medycznych. Podkreślał potrzebę uszczelnienia systemu ochrony zdrowia, poprzez tworzenie mechanizmów promujących grupy zakupowe tworzone przez szpitale i walkę z nielegalnym wywozem leków za granicę. Szumowski informował także o działaniach podejmowanych w obszarze informatyzacji. Powiedział, że zgodnie z planem rusza pilotaż e-recepty i do końca roku będzie ona dostępna w całej Polsce.

Minister przypomniał także, że od 1 lipca 2018 papierowe zwolnienia lekarskie znikną z obiegu i będą zastąpione przez elektroniczne. Przeciwni obowiązkowi wystawiania e-zwolnień są lekarze, którzy argumentują, że jest niemożliwe "z powodów technicznych i organizacyjnych". Odnosząc się do tych zastrzeżeń, minister powiedział, że "obawy lekarzy są troszkę na wyrost" i ocenił, że "uda się to wprowadzić tak, że nie będzie problemu z wypisywaniem zwolnień".

Podczas posiedzenia Rady minister zapewniał, że rozmawia ze wszystkimi związkami zawodowymi, które wyrażają taką gotowość. "Jeżeli jeszcze nie rozmawiałem z którymś ze związków zawodowych, to bardzo proszę o kontakt, chętnie się spotkam i wysłucham postulatów. Dialog jest dla mnie ważny, a związki zawodowe wiedzą, w którym miejscu system wymaga naprawy. Nie będę wyróżniał żadnych grup zawodowych" - zapewnił Szumowski.


Szukasz kolejnych informacji z zakresu ochrony zdrowia?
Poznaj serwis LEX Medica i korzystaj ze 100% wiarygodnej wiedzy oraz nowoczesnych narzędzi, które ułatwią Ci codzienną pracę w szpitalu czy przychodni >>


Szumowski mówił także o porozumieniu, jakie MZ i protestujący rezydenci podpisali 8 lutego. Strony ustaliły m.in. wzrost nakładów na zdrowie do 6 proc. PKB w 2024 r.; podwyżki dla rezydentów i dodatki dla nich w zamian za zobowiązanie do pracy w Polsce po zakończeniu specjalizacji przez okres dwóch lat; zwiększenie wynagrodzeń lekarzy specjalistów pracujących w jednym szpitalu oraz prowadzenie dialogu z zawodami medycznymi.

- Mam pierwsze informacje z ostatnich dni, że w części szpitali nastąpił już powrót (lekarzy) do pracy. Oczywiście są też lokalne konflikty pomiędzy załogą a dyrekcją, które de facto nie są już ogólnopolskim protestem, ale lokalnym konfliktem o warunki pracy i płacy - powiedział Szumowski.

Wśród ważnych punktów porozumienia minister wymienił m.in. plan zatrudniania sekretarek medycznych, które będą przejmować część biurokracji, jaką obciążeni są lekarze. Zwrócił uwagę, że koszt wykształcenia i pracy lekarzy jest znacznie wyższy, niż sekretarek. "Obawy dyrektorów szpitali o to, skąd się wezmą pieniądze na to rozwiązanie, nie jest do końca zasadne, bo (...) wprowadzenie sekretarki medycznej powinno być dla systemu oszczędnością, a nie kosztem" - powiedział minister.

Szumowski powiedział, że resort rozpoczyna też prace nowelizacją kształcenia podyplomowego lekarzy, aby znacznie zmniejszyć wymogi biurokratyczne związane z procesem szkolenia.(pap)