Grupa Nowy Szpital jest operatorem giżyckiego szpitala powiatowego od 2013 roku. Ponieważ właściciel szpitala tj. miejscowe starostwo powiatowe, nie było zadowolone ze sposobu kierowania placówką wypowiedziało Grupie umowę. Grupa się na to nie zgodziła i skierowała sprawę do sądu.

W poniedziałek 8 lutego 2016 olsztyński sąd, który rozstrzyga tę sprawę przesłuchał główną księgową szpitala oraz przewodniczącego rady nadzorczej. Oboje przyznawali, że odkąd placówką zarządza Grupa Nowy Szpital rosną zobowiązania finansowe placówki wobec dostawców leków, nie ma poważniejszych zakupów sprzętu medycznego, ani inwestycji. Przyznawali, że niektóre decyzje personalne Grupy są "ryzykowne", bo np. zwolniono informatyka, który został zatrudniony w ramach realizacji projektu unijnego. Ta decyzja - w ich ocenie - zagrażała ciągłości tego projektu.

- Grupa nie traktuje szpitala indywidualnie tylko przykłada schematy z innych placówek, co się nie sprawdza - mówił przed sądem szef rady nadzorczej. Zgłaszał też przykłady "dziwnych umów", które szpital zawierał z Grupą, na przykład na świadczenie usług komunikacji medialnej, czy doradztwa. - Początkowo nie wiedzieliśmy nic o tych umowach, po naszej interwencji niektóre wypowiedziano - zaznaczył.

Czytaj: Giżycko: spór samorządu i prywatnego operatora o zarządzanie szpitalem>>>

Odkąd rozgorzał spór między Grupą, a starostwem szpitalem kieruje zarząd komisaryczny. Starosta giżycki Wacław Strażewicz przyznał w poniedziałek, że "nie ma żadnych informacji o kondycji szpitala, bo nikt ich nie przekazuje".

- Wiemy, że w szpitalu przestał pracować jedyny neonatolog, że zwolniono z pracy czterech rezydentów z ortopedii. Ponieważ oni byli w szpitalu od kilku lat i chcieli pracować w przyszłości zawiadomiliśmy prokuraturę o działaniu na niekorzyść szpitala - powiedział Strażewicz.

Spór pomiędzy Grupą Nowy Szpital, a starostwem wybuchł publicznie przed rokiem, kiedy to 45 lekarzy opublikowało w lokalnych mediach alarmujący list. Napisano w nim, że placówka jest w złej kondycji i "pogrąża się do niechybnego upadku". Wskazano, które sprzęty są niesprawne, zepsute; podano, że na niektórych oddziałach wyposażenie "pochodzi chyba jeszcze z UNRRY".

W lutym 2015 powiatowi radni jednogłośnie przyjęli na sesji stanowisko, w którym rekomendowali zarządowi powiatu rozwiązanie umowy z Grupą Nowy Szpital. Formalnie starostwo wręczyło wypowiedzenie umowy Grupie pod koniec marca 2015. W odpowiedzi na to Grupa skierowała sprawę do sądu.

Obecnie szpital jest spółką prawa handlowego, w której 100 procent udziałów ma powiat.

Szpital w Giżycku rocznie przyjmuje ponad 40 tysięcy pacjentów. Pełni rolę szpitala powiatowego, ale na oddziałach urologii, ortopedii czy zakaźnym leczą się mieszkańcy całej wschodniej części woj. warmińsko-mazurskiego.

Obecnie władze powiatu gołdapskiego zastanawiają się nad powierzeniem Grupie Nowy Szpital ich lecznicy. (pap)